Wynajmij mobilną powierzchnię reklamową na mojej walizko-kamero-billboardo-hulajnodze. Dotrzyj z komunikatem do projektantów, startupowców i przedsiębiorców, których spotykam na targach, festiwalach i konferencjach o dizajnie i nowych technologiach odbywających się w różnych miejscach na świecie. Fot.: Jacek Poremba

Nazywam się Michał Mazur, jestem współczesnym nomadą. Każdego roku odwiedzam ponad dwadzieścia targów, festiwali i konferencji na temat dizajnu i nowych technologii organizowanych w różnych miastach na świecie. Styczeń rozpoczynam od wyjazdu do Las Vegas na targi elektroniki użytkowej CES, z kolei grudzień oznacza dla mnie podróż do Paryża na konferencję o biznesie internetowym LeWeb.

Równie chętnie poszukuję trendów podczas wielkich, międzynarodowych tygodni dizajnu odbywających się w Londynie, Mediolanie, Nowym Jorku czy Singapurze, a także na wydarzeniach o lokalnym charakterze, takich jak: Design Days Dubai, DMY Berlin, Dutch Design Week, Łódź Design Festival (tu należę do Rady Ekspertów wyróżniającej w plebiscycie „must have” najlepszy polski dizajn) czy Tokyo Design Week. Wciąż zaznaczam w kalendarzu terminy kolejnych eventów. Zawsze jestem w ruchu.

Na blogu dzielę się wiedzą o najważniejszych odkryciach. Moje artykuły, zdjęcia i filmy są poświęcone wyłącznie projektom, ludziom i ideom, które osobiście poznaję podczas trendwatcherskich podróży. Nigdy nie kopiuję tematów z innych mediów.

Przed założeniem strony TrendNomad.com byłem redaktorem prowadzącym polskiego miesięcznika o dizajnie „Futu” (portfolio: Behance). Wcześniej pracowałem w biurze projektowania wnętrz jako handlowiec. Zdobyłem również doświadczenie w marketingu i pisaniu tekstów promocyjnych w agencjach reklamowych i public relations.

Jestem magistrem ekonomii, ukończyłem też studia podyplomowe na kierunkach prognozowanie trendów w modzie i dizajnie oraz historia i krytyka dizajnu. Ze szczegółami dotyczącymi mojej ścieżki zawodowej i wykształcenia można się zapoznać w serwisie LinkedIn.

Zachęcam do śledzenia mojego konta na Facebooku. Z kolei kulisy moich wyjazdów i efekty uzależnienia od aparatu fotograficznego można oglądać na Instagramie.