Raport: media 2020

Periscope, Meerkat, YouTube 360, Milk VR. Te aplikacje nie mają nawet roku, a już można je postrzegać jako zwiastun poważnych zmian, które w najbliższych latach zajdą na rynku mediów. Którzy gracze będą się liczyli w 2020 r.? Na przykład ci, którzy połączą w jedną platformę funkcje wszystkich wymienionych serwisów, czyli stworzą aplikację służącą do wyświetlania wideo transmitowanego na żywo na goglach wirtualnej rzeczywistości.

Jak możemy przeczytać w raporcie przygotowanym przez Cisco, do 2019 r. „urządzenia podłączone do internetu przez wi-fi i sieci komórkowe będą odpowiadały za 66 proc. globalnego ruchu w sieciach IP. (…) 80 proc. ruchu internetowego będzie generowane przesyłem treści wideo, w porównaniu do 64 proc. w 2014 r., i to bez wliczania wymiany plików w sieciach peer-to-peer. (…) Między 2014 a 2019 r. ruch w sieciach mobilnych wzrośnie dziesięciokrotnie”.

Czy wideo, które za kilka lat będzie odpowiadało za cztery piąte ruchu w sieci, będzie takim samym wideo, jakie znamy dzisiaj? Niekoniecznie. Świadczą o tym rodzące się właśnie trendy, które po wejściu do głównego nurtu – a może się to stać bardzo szybko – odmienią to, jak rozumiemy takie pojęcia, jak: internet, wideo czy serwis społecznościowy.

„Format jest przekazem”

Na konferencji LeWeb, która w grudniu 2014 r. odbyła się w Paryżu, Ben Huh – założyciel i prezes firmy Cheezburger specjalizującej się w publikowaniu memów – wygłosił prelekcję na temat ewolucji mediów. Zaprezentowana prognoza objęła nie tylko dane dotyczące tego, ile czasu tygodniowo za pięć i za 25 lat odbiorcy będą spędzali na konsumowaniu różnych mediów, czy tego, jakie nowe formaty wejdą do głównego nurtu. Ben Huh podzielił się również wskazówkami, jak stworzyć firmę mediową, która przetrwa lata.

https://www.youtube.com/watch?v=jYOVd0kt-3w

Zachęcam do obejrzenia całego nagrania – film trwa 20 minut, jest dostępny wyłącznie w języku angielskim – lub do zapoznania się z zamieszczonym niżej podsumowaniem najważniejszych idei. Poznanie kluczowych elementów wystąpienia Bena Huha ułatwi zrozumienie kolejnych części raportu.

Ben Huh Cheezburger LeWeb 1

„Marshall McLuhan, teoretyk komunikacji, jest autorem tezy: »Medium jest przekazem« [innymi słowy: charakter środka komunikacji ma większy wpływ na odbiorcę niż sama przekazywana wiadomość – red.]. W przeszłości było to proste. Format był przypisany do konkretnego nośnika. Jeśli chciałeś poczytać, otwierałeś książkę lub gazetę. Dzisiejszy hardware nie jest już równoznaczny z formatem. Dostępne teraz urządzenia odczytują wszystkie formaty – zamiast pionowych silosów mamy do czynienia z poziomą konkurencją. Chcę powiedzieć: format jest przekazem”.

Ben Huh Cheezburger LeWeb 2

„Tydzień składa się ze 168 godzin. Przy założeniu, że śpimy przez osiem godzin dziennie, jesteśmy aktywni przez 112 godzin tygodniowo. Obecnie mieszkańcy krajów rozwiniętych spędzają niemal 80 godzin tygodniowo na konsumowaniu różnych mediów. Pomyśl, ile powierzchni widocznych w twoim polu widzenia jest pokrytych pikselami. W tym momencie wpatrujesz się w ekran [większość uczestników konferencji LeWeb przez cały czas ma przed sobą włączony laptop, tablet lub smartfon – red.]. Z biegiem lat będziemy patrzyli na coraz więcej pikseli”. Jak możemy odczytać z wykresu, w 2020 r. średni czas przeznaczany na konsumpcję różnych mediów wyniesie ok. 90 godz. tygodniowo. Według Bena Huha „w 2038 r. przez 112 godzin tygodniowo, czyli bez przerwy, będziemy konsumowali jakieś media. To oznacza, że swój udział w rynku mogą mieć nowe firmy mediowe i formaty. Nigdy nie byliśmy w lepszym momencie na tworzenie mediów”.

Ben Huh Cheezburger LeWeb 3

„Przez ostatnie 50 lat wszyscy oglądali te same treści w telewizji. Miliony ludzi poznały ten sam kontekst kulturowy. Obecnie powstaje wiele platform służących do opowiadania własnych historii. Coraz więcej osób bierze udział w procesie prezentowania tego, kim i jacy jesteśmy, poprzez tworzenie kontentu. Jesteśmy tacy, jakie są udostępniane przez nas treści”.

Ben Huh Cheezburger LeWeb 4

„Gdy producenci elektroniki wprowadzają na rynek nowe urządzenia, udział w rynku zyskują ci, którzy wiedzą, jak tworzyć nowe formaty. Ci, którzy wytwarzają treści na nośniki starszej generacji, nie potrafią ich komponować na nowe urządzenia. W świecie wirtualnej rzeczywistości wydawców gazet czekają trudne czasy. Z drugiej strony, wydawcy gier mają największe biblioteki środowisk 3D. Firmy z obu branż potrzebują siebie nawzajem, by zrozumieć, jak najlepiej wykorzystać nowe medium do budowy formatu służącego do opowiadania historii. Same gry nie zbawią wirtualnej rzeczywistości, musi powstać coś lepszego”.

Ben Huh Cheezburger LeWeb 5

„Jeśli chcesz być wielką firmą mediową, twórz znakomite treści – to możesz zrobić już dzisiaj. Jeśli jednak chcesz zbudować imperium mediowe, coś, co przetrwa próbę czasu, musisz stworzyć własny format. Nie chodzi o posiadanie go w dosłownym znaczeniu, ale o wytyczenie ścieżki, by ludzie utożsamiali twoją firmę z nowym formatem. Pamiętaj, że żaden format nie trwa wiecznie. Upewniaj się co pięć lat, czy nadal jesteś innowacyjny”.

Wideo na żywo

Który format obecnie zdobywa uznanie odbiorców? Wśród użytkowników smartfonów rozproszonych po całym świecie bardzo szybko popularne stają się aplikacje społecznościowe służące do nadawania i oglądania na żywo amatorskiego wideo. Przykład: Periscope, kupiony przez Twittera na początku 2015 r. za niemal 100 mln dol.

Periscope

Na stronie Periscope.tv można przeczytać następujący opis aplikacji: „A gdyby tak zobaczyć protesty na Ukrainie z perspektywy jednego z uczestników? Albo obejrzeć wschód słońca z balonu unoszącego się nad Kapadocją? Może to szalone, ale chcieliśmy stworzyć coś, co przypominałoby teleportację. Miejsca, w których nas nie ma, można poznawać na wiele sposobów. Naszym zdaniem najlepszym z nich jest relacja wideo na żywo. Zdjęcie bywa warte więcej niż tysiąc słów, ale to dzięki relacji wideo na żywo można przenieść się w inne miejsce i dokładnie je obejrzeć”.

https://www.youtube.com/watch?v=6mp4RkxvE0g

„Wall Street Journal” przygotował film objaśniający to, jak działa Periscope. Każdy może bezpłatnie pobrać Periscope (iOS, Android) na swojego smartfona i zacząć na żywo transmitować obraz ze swojej kamery – widzami będą ludzie z całego świata. Oczywiście można też oglądać transmisje nadawane przez innych użytkowników serwisu. Transmisje wybiera się z listy dostępnych w tym momencie scope’ów (właśnie tak są tu nazywane pionowe wideo) lub klikając w dowolny czerwony punkt na mapie. Tak jak w innych serwisach społecznościowych można dodawać użytkowników do listy obserwowanych osób i być przez nich obserwowanym, pisać komentarze czy dawać lajki, w tym przypadku przez dotknięcie wyświetlacza w dowolnym miejscu.

„Poznawaj świat z czyjejś perspektywy” – brzmi hasło Periscope. Patrz na świat okiem zwykłego człowieka, a nie z perspektywy kamer należących do wielkich koncernów mediowych. Teraz to możliwe.

Meerkat, serwis konkurencyjny i starszy o kilka tygodni od Periscope (oba oficjalnie wystartowały w marcu 2015 r.), kilka dni temu ogłosił, że aplikację można połączyć z zewnętrzną GoPro. Sportowcy, którzy noszą na sobie miniaturowe kamery tej marki i publikują na YouTubie nagrania ze skoków spadochronowych, zjazdów na nartach czy ślizgów na desce surfingowej, teraz mogą transmitować swoje wyczyny na żywo.

Jak czytamy na oficjalnym blogu Meerkata, nadawcy mogą również „zapraszać swoich widzów na wizję – użyczany czas antenowy trwa do 60 sekund. Jest to prosty, ale skuteczny sposób budowania głębszych relacji międzyludzkich”.

„Transmisja do” odbiorców przekształciła się w „transmisję z” odbiorcami. To pierwszy krok w kierunku realizacji długofalowej wizji live streamingu partycypacyjnego.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Meerkacie, obejrzyj wywiad dziennikarki CNN z założycielem i prezesem firmy Benem Rubinem. Aplikację można pobrać z App Store i Google Play.

https://www.youtube.com/watch?v=FlFmpRqkfMA

Czy nadawanie live streamingu jest popularne tylko wśród osób, które są świadkami lub uczestnikami wyjątkowych wydarzeń? Nie – tego typu narzędzia są wykorzystywane również, a może przede wszystkim, do relacjonowania codzienności. Nastolatkowie używają w tym celu aplikacji YouNow (chyba nikt nie przypuszczał, że młodzi ludzie zatrzymają się na poziomie Snapchata?), opisywanej jako „Live Stream Video Chat”. Nadawców wyszukuje się tu po hashtagach. Po wpisaniu na przykład #sleepingsquad na ekranie pojawi się lista kilkunastu lub kilkudziesięciu transmisji tego, jak ktoś… śpi. Widzów przyciągają nawet ci nadawcy, którzy przed zaśnięciem wyłączyli światło. Jeśli masz mniej niż 18 lat, jesteś tu mile widziany (iOSAndroid). Jeśli jesteś starszy, to pewnie się zastanawiasz, dlaczego ludzie mieliby streamować swoje życie. A dlaczego od dekady wrzucają najróżniejsze treści na Twittera czy Facebooka?

Aplikacje typu Periscope i Meerkat już wzbudzają kontrowersje dotyczące naruszania prywatności czy ochrony praw autorskich. Przykład: stacja HBO zawiadomiła Periscope o naruszaniu praw autorskich przez użytkowników, którzy streamowali premierowe odcinki „Gry o tron”. W najbliższych miesiącach w mediach będzie się pojawiało mnóstwo publikacji na podobne tematy.

Filmy sferyczne 360˚

Aparaty fotograficzne i kamery wideo rejestrują obraz wycinka przestrzeni znajdującej się przed obiektywem. Jak dotąd oczywiste było to, że fotograf czy reżyser decyduje o wyborze kadru. Czy tak będzie zawsze? Zdjęcia i filmy zarejestrowane w 360-stopniowej perspektywie mogą zburzyć ten porządek. W przypadku wykorzystania kamery 360˚ rola filmowca może się ograniczyć do ustawienia kamery w miejscu, z którego nic nie zasłania widoku dookoła obiektywu. To widz samodzielnie zdecyduje o tym, w jakim kierunku będzie patrzył podczas oglądania filmu – w dowolnym momencie może spojrzeć w górę, w dół czy na boki. Zupełnie tak, jakby to on był operatorem kamery na planie zdjęciowym. Jeśli nie będzie spoglądał w odpowiednim kierunku w odpowiednim czasie, to przegapi główną akcję. Oglądanie filmów sferycznych przypomina nieco grę RPG. Z tą różnicą, że akcja dzieje się w prawdziwym świecie.

Gdzie można obejrzeć filmy sferyczne? Chociażby – od marca 2015 r. – na YouTubie. Wideo 360˚ wchodzi już do głównego nurtu – na udostępnianie teledysków w tym standardzie zdecydowały się już takie gwiazdy popkultury jak Björk czy Fort Minor. O tym, jakie możliwości dają filmy sferyczne 360˚, najlepiej się przekonać, oglądając film przygotowany przez australijską linię lotniczą Qantas. Film zamieszczony pod tym akapitem wymaga odtwarzania na urządzeniu mobilnym w aplikacji YouTube. Jeśli czytasz ten tekst na laptopie lub komputerze stacjonarnym, to nie zobaczysz spektakularnego efektu 360˚. Otwórz tę stronę na smartfonie lub tablecie działającym na iOS-ie lub Androidzie z aktualną wersją YouTube’a i kliknij w ten link – zostaniesz przeniesiony do mobilnej aplikacji YT. Jak tylko włączy się film, zacznij poruszać swoim urządzeniem w różne strony – obraz będzie się przesuwał zgodnie z ruchem twojej ręki. Wstań i, trzymając przed sobą urządzenie, powoli obróć się wokół własnej osi. Doświadczysz wrażenia, jakbyś był w sercu akcji i rozglądał się po okolicy. Zobaczysz m.in. lądowanie samolotu z perspektywy pilota, obejrzysz malowniczą wyspę Hamilton z helikoptera, popływasz na rafie koralowej, odpoczniesz w luksusowym hotelu itd. Po obejrzeniu wciągającego filmu pamiętaj o powróceniu na tę stronę – przed nami jeszcze kilka punktów. Wszystkie pozostałe filmy zamieszczone w tym artykule można oglądać na dowolnym urządzeniu.

https://www.youtube.com/watch?v=lJype_TafRk

Oprócz oglądania filmów 360˚ na smartfonie czy tablecie możliwe jest również samodzielne nagrywanie i publikowanie filmów sferycznych. Obecnie na YouTubie można publikować filmy w technologii 360° nagrane następującymi modelami kamer: Giroptic 360camIC Real Tech AllieKodak SP360 i Ricoh Theta.

Kodak cameras CES 2015 credits Trend Nomad
Kamerę Kodak SP360 (w środku) zaprezentowano w styczniu 2015 r. na targach CES w Las Vegas. Fot.: Trend Nomad

Prawdziwy świat a wirtualna rzeczywistość

Jeśli film promocyjny linii lotniczych Qantas oglądany na mobile’u wywarł na tobie wrażenie, to pomyśl o uczuciu, jakie towarzyszyłoby ci podczas oglądania tego samego klipu na urządzeniu, które po założeniu na głowę zasłoniłoby ci obraz rzeczywistości. Mógłbyś się całkowicie zanurzyć w sferycznym nagraniu, niemal „teleportować” na wyspę leżącą na Oceanie Spokojnym. Obraz przesuwałby się wraz z ruchami twojej głowy. Czysta fantazja? Odległa przyszłość? Nie, to technologia wirtualnej rzeczywistość (VR) zaadaptowana do wyświetlania filmów nagranych w prawdziwym świecie. Idea samego VR-u nie jest nowa, ale dopiero teraz technologia umożliwiająca realizację tego konceptu staje się dostępna dla każdego. W czystej postaci VR dotyczy wyświetlania środowisk wygenerowanych od początku do końca komputerowo, ale coraz częściej potoczne znaczenie tego pojęcia obejmuje również wyświetlanie na goglach wirtualnej rzeczywistości zdjęć i filmów sferycznych zarejestrowanych w realu.

https://www.youtube.com/watch?v=7T9Dv1aLMbw

Lubisz „Gwiezdne wojny”? Zobacz na ich przykładzie, jak wygląda przenoszenie historii opowiadanych dotąd na nieruchomym ekranie do świata wirtualnej rzeczywistości. Aby na własne oczy przekonać się, jak działają gogle VR, nie trzeba od razu wydawać kilkuset złotych na urządzenie Samsung Gear VR ani czekać do pierwszego kwartału 2016 r. na rynkowy debiut gogli Oculus Rift (w 2014 r. firma Oculus została kupiona przez Facebooka za 2 mld dol.). Na pierwszy kontakt z VR-em wystarczy pudełko Google Cardboard, kosztujące od 10 do 20 dol., oraz smartfon o przekątnej ekranu od 4,5 do 5,5 cala i dostęp do internetu.

https://www.youtube.com/watch?v=SxAj2lyX4oU

Wspomniane wcześniej 360-stopniowe filmy sferyczne dostępne na YouTubie również już można wyświetlać na goglach wirtualnej rzeczywistości (obraz podzieli się na dwa pola, po jednym dla lewego i prawego oka) na smartfonach działających na Androidzie. Użytkownicy urządzeń marki Apple muszą poczekać na aktualizację YouTube’a. Bez wątpienia za kilka lat YouTube będzie ogromną biblioteką filmów sferycznych i VR.

Ponadto pojawia się coraz więcej takich serwisów jak YouVisit, umożliwiających odbywanie wirtualnych podróży. Jeśli masz już swój zestaw do VR-u, polecam pobranie tej aplikacji (iOS, Android) i przeniesienie się na chwilę do Rzymu czy Machu Picchu. Serwis umożliwia również odwiedzenie gmachów uczelni, restauracji i hoteli, a nawet oglądanie sferycznych zdjęć ze ślubów. Dobrze zapowiada się też usługa Google Expeditions, która ma służyć dzieciom w wieku szkolnym do celów edukacyjnych.

https://www.youtube.com/watch?v=mlYJdZeA9w4

Uruchomienie platformy Milk VR z kontentem przystosowanym do wyświetlania na goglach VR w styczniu 2015 r. na targach CES zapowiedział Samsung. Nieco wcześniej Volvo wydało aplikację służącą do odbywania wirtualnych jazd próbnych samochodem XC90. Z kolei w Salt Lake City powstaje The Void – centrum gier, po którym będzie można biegać w specjalnym kombinezonie i hełmie wirtualnej rzeczywistości.

https://www.youtube.com/watch?v=cML814JD09g

Jednak najważniejszą siłą napędową technologii wirtualnej rzeczywistości nie będą edukacja, turystyka czy gry. Będzie nią przemysł pornograficzny. W 2010 r. na stronie CNN pojawił się artykuł pt. „W świecie technologii, pornografia wytycza po cichu ścieżkę rozwoju” wyjaśniający tę zależność. Cyt.: „Od prasy drukarskiej po aparaty fotograficzne, od usług pay-per-view po nagrywarki kaset – wszystkie te urządzenia były najszybciej wykorzystywane przez miłośników pornografii – zarówno tych zawodowych, jak i amatorów. (…) Takie innowacje, jak: streaming video, internetowe płatności kartami kredytowymi czy technologia Flash, powstały w celu rozpowszechniania i sprzedawania treści dla dorosłych”.

Z informacji prasowej wydanej przez serwis pornograficzny Naughty America dowiadujemy się, że pierwsze porno przygotowane do odtwarzania na goglach wirtualnej rzeczywistości jest już dostępne online. Widz może wybrać, czy chce oglądać film z perspektywy kobiety, czy mężczyzny. Serwis Complex nagrał reakcje ludzi na pierwszy kontakt z pornografią w VR. Bez obaw – poniższy film nie zawiera pornograficznych treści, pokazywane są w nim wyłącznie mieszane reakcje widzów na to, co widzą na goglach.

https://www.youtube.com/watch?v=hLqVxC6JWIM

2020

Wielki Brat patrzy? W 2020 r. każdy będzie Wielkim Bratem – wystarczy, że wybierze punkt na mapie, a zobaczy to, co się dzieje w wybranym miejscu. Na żywo, w VR, w ultrawysokiej rozdzielczości. Każdy będzie mógł też zostać wideoreporterem. Użytkownicy serwisów livestreamingowych będą polowali na sceny, które natychmiast przyniosą im oglądalność i popularność wśród odbiorców rozproszonych po całym świecie. Jeśli zdobędą rozgłos, będą zarabiali na użyczaniu streamingowanych filmów wielkim koncernom mediowym. Kwoty płacone celebrytom za lokowanie produktów w ich transmisjach osiągną astronomiczną wysokość. Kilka lat później nawet sceny hollywoodzkich filmów będzie można oglądać w wirtualnej rzeczywistości z dowolnej perspektywy. Miliony osób, zamiast poznawać wspólny kontekst kulturowy, będą bezustannie opowiadały własne historie. Teza Bena Huha: „Jesteśmy tacy, jakie są udostępniane przez nas treści”, jeszcze nigdy nie była bliższa prawdy.

PS Jeśli jesteś medioznawcą lub prawnikiem i chciałbyś porozmawiać o takich aplikacjach jak Meerkat czy Periscope, proszę, napisz do mnie mejla: michal@trendnomad.com. Chętnie przeprowadzę z tobą wywiad m.in. na temat tego, do jakich celów mogą być wykorzystywane broadcasty – darmowy dostęp do streamingu ma swoją ukrytą cenę. Transmisję naszej rozmowy oczywiście będzie można oglądać na żywo w internecie.

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły