Resztki zdrowego rozsądku

Podczas mediolańskiego tygodnia dizajnu można się było do woli zachwycać tysiącami nowych produktów. Ale można też było nabrać wątpliwości co do tego, czy aby na pewno co roku potrzebujemy aż tak przytłaczającej liczby markowych nowości. Czy zdecydowanie więcej pożytku nie przyniosłyby pomysły np. na to, co zrobić z odpadami powstającymi podczas produkcji przedmiotów codziennego użytku? Według niektórych projektantów można z nich wykonać… kolejne dobrze wyglądające rzeczy. Problemu u podstaw to nie rozwiązuje, ale choć trochę zmniejszyłoby ilość śmieci trafiających na wysypiska.

Ze wszystkich ważnych tygodni dizajnu organizowanych na świecie właśnie ten odbywający się w kwietniu w Mediolanie najlepiej pokazuje, jak wiele do nadrobienia w zakresie rozumienia megatrendów i dopasowania się do nich ma branża wyposażenia wnętrz. Nie jest najlepiej: większość topowych firm meblowych utknęła w XX w. – stuleciu nadprodukcji, nieracjonalnego wykorzystania zasobów, zanieczyszczenia środowiska, kładzenia nacisku na powierzchowny marketing i sztucznego napędzania konsumpcji.

Stara dobra reklama, również ta z pozoru nowoczesna, bo przetłumaczona na język Twittera, Instagrama i Snapchata, nadal jest jako tako skuteczna. Złudzenia wciąż się dają sprzedać po zawyżonych cenach. Nadal można udawać, że społeczeństwo się nie starzeje, miasta nie są przeludnione ani zanieczyszczone, a wszyscy ludzie są młodzi, zdrowi i zamożni. Biznes jeszcze się kręci i wciąż się można oszukiwać, że klientów z krajów rozwiniętych nie interesuje nic poza nienaganną estetyką i dobrym PR-em powielanymi w mediach o dizajnie.

Jeśli ograniczenie konsumpcji wydaje się dzisiaj zbyt utopijnym pomysłem, to może chociaż postarajmy się produkować mniej odpadów? Albo poszukajmy sposobów na ich rozsądne zagospodarowanie?

Musi jeszcze upłynąć kilka lub kilkanaście lat, zanim znane firmy wnętrzarskie zaczną podkreślać – zamiast wymieniania nazwisk projektantów celebrytów i opowiadania zmyślonych historii – prawdziwe informacje dotyczące miejsca pochodzenia, składu i właściwości materiałów, tkanin, barwników, klejów i lakierów, z których wykonane są ich produkty, warunków pracy swoich pracowników, źródeł energii elektrycznej używanej do napędzenia maszyn w fabrykach i pojazdów do transportu materiałów i gotowych produktów czy wskazówek dotyczących naprawy i recyklingu domowych przedmiotów. Obecnie odpowiedzi na pytania o nie uzyskać na targach nie można.

Nawyki klientów – którzy coraz uważniej czytają etykiety produktów spożywczych czy metki kupowanych ubrań, świadomie przesiadają się do samochodów elektrycznych, komunikacji miejskiej czy na rowery, we własnym zakresie produkują energię elektryczną z odnawialnych źródeł, a także są skłonni zapłacić wyższe ceny za produkty ekologiczne czy te wytworzone w krajach, gdzie płaci się godne wynagrodzenia pracownikom – za kilka lat będą miały również znaczenie podczas dokonywania decyzji zakupowych dotyczących artykułów wyposażenia wnętrz. Ci klienci nie uwierzą w to, że przestawienie rozpędzonego przemysłu na zrównoważoną, przyjazną środowisku produkcję mebli czy akcesoriów wiązałoby się ze zbyt wysokimi kosztami.

 

Trend z Mediolanu 2016: resztki

Mechanizmów napędzających branżę meblarską nikt ani dziś, ani jutro nie zatrzyma, ale w Mediolanie znalazło się kilku odważnych młodych projektantów, którzy mają ciekawe pomysły przynajmniej na rozsądne zagospodarowanie – tu i teraz! – resztek materiałów i odpadów powstających podczas produkcji artykułów wyposażenia wnętrz.

Z niektórych odpadów można wyprodukować w pełni wartościowe przedmioty. I to na tyle urodziwe, by publikacje o nich mogły się ukazać w popularnych mediach o dizajnie, zwykle pomijających kwestie wpływu producentów przedmiotów codziennego użytku na środowisko.

Oto subiektywny wybór najciekawszych projektów zaprezentowanych podczas Milan Design Week 2016 – niemarkowych ani niezaprojektowanych przez gwiazdy, ale za to powstałych z wrażliwości młodych projektantów i ich szczerej, być może nieco naiwnej, troski o środowisko i innych ludzi. A do tego, choć to znacznie mniej istotne, wpadających w oko.

 

Pozostałości z drukarki 3D

Drukarki 3D działające w oparciu o technologię SLS (z ang. selective laser sintering) drukują prototypy, części zamienne, a nawet krótkie serie produkcyjne metodą selektywnego spiekania laserowego proszków poliamidowych. Minusem tej metody jest to, że po kilku użyciach spora ilość niespieczonego proszku trafia na śmietnik.

Projektanci ze Studia Ilio znaleźli sposób na wykorzystanie pozostałego nylonowego proszku do wytwarzania stołków i lamp. Dizajnerzy łączą proszek z piaskiem, wsypują mieszaninę do pojemnika i podłączają do prądu umieszczony tam wcześniej, powyginany w różnych kierunkach drut wykonany ze stopu niklu i chromu.

https://vimeo.com/162054658

Jak widać na powyższym filmie dokumentującym proces produkcji, mieszanka znajdująca się wokół rozgrzanego drutu ulega roztopieniu. Po ostygnięciu materiału otrzymywane są trwałe przedmioty o nietypowych kształtach. Pierwsza kolekcja obiektów powstałych w procesie nazwanym przez projektantów hot wire extensions składa się z dwunastu stołków. W ten sam sposób można wykonać np. lampy.

Studio ilio 12 Stools 4 credits Paul PlewsStudio ilio 12 Stools 9 credits Paul Plews

Three photos above by Paul Plews
Trzy fotografie powyżej zostały wykonane przez Paula Plewsa.

Studio ilio OSSO light 4Studio ilio OSSO light 3Studio ilio

Warto dodać, że piasek jest tu potrzebny nie tylko jako wypełniacz – przede wszystkim przewodzi on ciepło emitowane przez drut. Bez użycia piasku rozpuszczeniu uległby jedynie nylonowy proszek mający bezpośredni kontakt z metalem.

Studio ilio Seongil Choi credits TrendNomad
Seongil Choi, połowa duetu projektowego Studio Ilio. Fot.: TrendNomad.com

Założone w 2015 r. Studio Ilio działa w dwóch miastach: Londynie i Berlinie. Jego założyciele – Seongil Choi i Fabio Hendry – poznali się na studiach w Royal College of Art.

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Opylanie pyłu

Jeden z największych działów przemysłu w miejscowości Quyang, nazywanej również Miastem Rzeźby, znajdującej się w chińskiej prowincji Hebei, oparty jest na wydobywaniu kamieni. Niestety, kopalnie są również źródłem ogromnej ilości pyłu – pod względem zanieczyszczenia powietrza Quyang jest na drugim miejscu wśród chińskich miast.

Mi Zhang Mining Dust Quyang 2Mi Zhang Mining Dust Quyang

Pył z kopalni roznosi się na pobliskie miasta i wsie, negatywnie i długotrwale wpływając na stan zdrowia mieszkających w nich osób. Co gorsza, większość ludzi z tych terenów osiąga niskie dochody i albo ma dostęp jedynie do podstawowej opieki zdrowotnej, albo nawet nie ma jej wcale.

https://www.youtube.com/watch?v=FMR3SZHF9Wc

Projekt autorstwa Mi Zhang zakłada zatrzymywanie pyłu pochodzącego z kopalni i wykorzystywanie go do produkcji przedmiotów codziennego użytku. Mieszając pył z żywicą sosny i naturalnymi pigmentami lokalnego pochodzenia, otrzymuje się wytrzymały materiał. Okoliczni wytwórcy i społeczność zyskaliby w ten sposób nie tylko materiał do pracy i sprzedaży, lecz także – albo przede wszystkim – czystsze powietrze.

Mi Zhang Mining DustMi Zhang Mining Dust from aboveMi Zhang Mining Dust zoom

„Mining Dust” był jednym z projektów pokazanych na wystawie prac studentów dwuletniego kierunku studiów magisterskich MATERIAL FUTURES prowadzonego na londyńskiej uczelni Central Saint Martins.

Designer Mi Zhang and obcjects from Mining Dust colection. Photo by TrendNomad.com
Mi Zhang i jej praca Mining Dust. Fot.: TrendNomad.com

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Zdrowa joga

Chen Ju Wej (ViiCHEN), założycielka studia ViiCHENDESIGN, pokazała stołek i akcesoria wykonane z resztek materiału, z którego powstają maty do jogi. I to nie byle jakie maty, bo te niezawierające polichlorku winylu, wytwarzane ze specjalnej odmiany nietoksycznego materiału kompozytowego TPE opracowanego przez tajwańską firmę Microcell.

ViiCHENDESIGN stool zoom credits TrendNomad

Choć w pierwszej chwili trudno w to uwierzyć, nogi, łączniki i siedzisko, wyglądające na wykonane z naturalnego drewna, powstały z tego samego tworzywa TPE co wspomniane maty do jogi. Twardych części mebla nie wykonuje się co prawda z resztek mat, lecz z kompozytu sprzedawanego pod nazwą CELLwood, charakteryzującego się znacznie wyższą gęstością i trwałością, ale z chemicznego punktu widzenia jest to ten sam TPE.

ViiCHENDESIGN stool credits TrendNomadViiCHENDESIGN material credits TrendNomadViiCHENDESIGN wall credits TrendNomadViiCHENDESIGN accessories credits TrendNomad

ViiCHENDESIGN Vii Chen credits TrendNomad
Fot.: TrendNomad.com

Dzięki temu, że wszystkie elementy mebli z serii N Collection są wykonane wyłącznie z materiału TPE, można je w całości przetwarzać, bez potrzeby czasochłonnego rozdzielania ich na części.

Znalezione na SaloneSatellite.

 

Mozaika z cedru

Małe fragmenty drewna pozostające po pocięciu drzewa na deski, mimo że pochodzą one z tego samego źródła, są niewiele warte na rynku. Projektanci ze studia Kairi Eguchi Design działającego w Osace postawili sobie za cel stworzenie z takich skrawków czegoś nadzwyczajnego – nawet jeszcze piękniejszego i bardziej cennego od przedmiotów wykonanych z pełnowartościowego drewna.

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection materialKairi Eguchi Wood Mosais Collection lamp side

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection lamp center

Udało się osiągnąć cel: blaty stołów, siedziska taboretów i abażury lamp z serii Wood Mosaic Collection wykonano z mozaiki złożonej z odpadów powstałych przy obróbce japońskiego cedru.

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection lampKairi Eguchi Wood Mosais Collection

Ostatnia forografia: TrendNomad.com /Last photography by TrendNomad.com
Fot. (ostatnie zdjęcie): TrendNomad.com

Znalezione na SaloneSatellite.

 

Bzyczenie i tłuczenie

Marlène Huissoud, londyńska projektantka pochodząca z francuskiej rodziny pszczelarzy, interesuje się wykorzystywaniem w dizajnie tego, co produkują owady. W swoim najnowszym projekcie pt. „Of Insects & Men”, będącym kontynuacją pracy „From Insects”, Marlène połączyła kit pszczeli ze szkłem odpadowym.

Marlene Huissoud Of Insects & Men credits Studio ImmattersMarlene Huissoud Of Insects & Men credits Studio Immatters 2

Three photos above by Studio Immatters
Fot. (trzy zdjęcia powyżej): Studio Immatters

Projektantka zebrała szklane odpady z kilku londyńskich firm. Po pokryciu ich i połączeniu ze sobą pszczelim kitem, zbudowała z nich rzeźby przypominające – jak je sama określa – przybyszy z kosmosu.

https://vimeo.com/162969187

Projekt „Of Insects & Men” pokazuje, że to, co jest uznawane za odpady – zarówno naturalne, jak i przemysłowe – może się uzupełniać i przydać do wykonania pełnowartościowych przedmiotów. Jednocześnie projektantka kwestionuje to, co się nam wydaje naturalne, a co sztuczne, a także podważa naszą wiedzę o materiałach oraz świadomie zaburza wizualną i dotykową percepcję.

Marlene Huissoud Of Insects & Men credits TrendNomad
Marlène Huissoud i jej projekty pt. Of Insects & Men. Fot.: TrendNomad.com

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące wyżej zaprezentowanych prac, możesz je przesłać bezpośrednio do ich autorów:
– N Collection proj. ViiCHENDESIGN: viichendesign@gmail.com,
– Wood Mosaic Collection proj. Kairi Eguchi Designenya@kairi-eguchi.com,
– Hot Wire Extensions proj. Studio Ilioinfo@studio-ilio.com,
– „Mining Dust” proj. Mi Zhang: mizhang.fiber@gmail.com,
– „Of Insects & Men” proj. Marlène Huissoudinfo@marlene-huissoud.com.

Spodobała Ci się moja relacja z Mediolanu? Może chcesz postawić mi za nią kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły