Sztuka przetrwania

Za dekadę precyzyjne wykonanie, indywidualne zamówienia czy krótkie, niepowtarzalne serie mebli większej liczbie osób będą się kojarzyły z technologią druku 3D niż z tradycyjnym rzemiosłem. Czy w niedalekiej przyszłości doświadczeni kamieniarze, snycerze, szklarze i ślusarze znajdą dla siebie zajęcie?

O kondycji polskiego meblarstwa, tworzeniu i budowaniu wizerunku wartościowych marek, przyszłości rzemiosła i zmęczeniu natłokiem nowych technologii rozmawiam z Wojciechem Łaneckim, dyrektorem kreatywnym nowej polskiej marki luksusowych mebli i dodatków Brahman’s Home założonej przez braci Marka i Grzegorza Zbroszczyków.

Trend Nomad: Polska jest czwartym na świecie eksporterem mebli pod względem wartości – przed nami są tylko Chiny, Niemcy i Włochy. Z kolei w rankingu eksportu liczonego w tonach zajmujemy drugie miejsce – jesteśmy za Chinami. Czy te ogromne ilości mebli powstają w kilku gigantycznych fabrykach, czy w tysiącach drobnych manufaktur?
Wojciech Łanecki: W 2013 r. w branży meblarskiej w Polsce działało ok. 24 tys. firm, ale tylko 100 z nich to duże przedsiębiorstwa [zatrudniające ponad 250 osób – red.]. Mniej więcej 350 firm to średnie przedsiębiorstwa [zatrudniające od 50 do 250 osób – red.], a 1,5 tys. to małe podmioty, w których pracuje od 10 do 50 osób. Znakomita większość, ok. 22 tys., to mikrofirmy, w których pracuje mniej niż 10 osób.

Brahmans Home Wojciech Lanecki
Wojciech Łanecki, dyrektor kreatywny nowej polskiej marki wnętrzarskiej Brahman’s Home.

Jakie meble są produkowane w Polsce?
Głównie tanie meble z płyty. Ogromnym producentem z tego segmentu jest grupa meblarska Black Red White, sprzedająca tanie produkty w ponad 40 krajach. Skala eksportu wynika również z tego, że w Polsce działają producenci, którzy są podwykonawcami m.in. mebli tapicerowanych dla takich gigantów jak IKEA. Oprócz przystępnego cenowo wyposażenia wnętrz w Polsce produkuje się też kosztowne meble najwyższej jakości, ale rzadko oznacza się je własnymi markami. Gotowe, luksusowe produkty trafiają m.in. do Włoch, po czym są znakowane tamtejszymi, znanymi brandami i sprzedawane w markowych sklepach na całym świecie.

Cena towaru w punkcie sprzedaży zależy od renomy doszytej metki. Polskie firmy doskonale sobie radzą z produkcją, ale dopiero teraz uczą się budowania wizerunku i podnoszenia wartości własnych marek.

Brahman’s od początku mówi otwarcie: „Jesteśmy luksusową firmą z Polski”.
Jesteśmy szczerzy. Nie udajemy, że jesteśmy włoską marką, by zwiększyć poziom sprzedaży. Mówimy: „Made in Poland”, bez kompleksów, ale też bez zadzierania nosa – polskie korzenie traktujemy jako coś naturalnego. Nie chcemy się jednak kreować na ambasadorów polskiego dizajnu, bowiem inspirujemy się filozofią Dalekiego Wchodu i sprowadzamy materiały z różnych stron świata.

Brahmans Home Sexto Carrara credits Trend Nomad
Marmurowe stoliki z kolekcji Sexto. Fot.: Trend Nomad

Jakie to są materiały?
Używamy dwóch rodzajów orzecha: włoskiego i amerykańskiego. Drewno dębowe i szkło pochodzą z Polski. Z kamieni wybraliśmy włoską carrarę, skóry kupujemy w Holandii. Metale częściowo pochodzą z Włoch, a częściowo z hut działających na terenie Polski – tych, które kiedyś jako Polskie Huty Stali należały do Skarbu Państwa, a od 2003 r. są w rękach jednego z najbogatszych ludzi na Ziemi – Lakshmiego Mittala, prezesa grupy ArcelorMittal, największego na świecie producenta stali. Obecnie wykorzystujemy stal nierdzewną w polerowanej postaci lub pokrytej warstwą złota. W całej Polsce znaleźliśmy jedną firmę, której pracownicy wykonują złocenia w naszych parametrach, czyli na dużych powierzchniach.

Brahmans Semtimo
Fragment stolika Semtimo. Ramę wykonano ze stali nierdzewnej pokrytej 24-karatowym złotem.

Mimo olbrzymiej liczby mikrofirm tak trudno w Polsce znaleźć wykwalifikowanego rzemieślnika?
Właśnie tak. Znalezienie fachowców, którzy wykonują meble dla marki Brahman’s, było ogromnym wyzwaniem. Wynika to z tego, że zapotrzebowanie na meble wykonane przez doświadczonych rzemieślników niemal w Polsce nie istnieje – dominuje popyt na tanie produkty wykonywane maszynowo. My działamy w niszy. Rzemieślników, którzy mają 40- czy 50-letnie doświadczenie, jest jak na lekarstwo. Najwięcej jest takich, którzy swoje firmy założyli 10 czy 20 lat temu i działają w segmencie mebli tanich lub tych ze średniej półki. Dzięki otrzymaniu dofinansowań z Unii Europejskiej pracują na nowoczesnym sprzęcie.

Brahmans Home Decima credits Trend Nomad
Stół Decima. W górnym prawym rogu: zarys krzesła Quintus. Fot.: Trend Nomad

W czerwcu 2015 r. na festiwalu DMY w Berlinie zapytano Piera Lissoniego o to, czy niepokoi się zanikaniem tradycyjnego rzemiosła, odpowiedział: „Nie. To ewolucja”.
Zgadzam się z nim – to naturalna zmiana. Rzemiosła znikały pięćset czy sto lat temu, to nic nowego. Rzemiosła umierają, ale wartości – np. szczerość materiału – pozostają. Nie widzę niczego złego w tym, że doświadczony rzemieślnik zaczyna wykorzystywać w swojej pracy maszyny. Rzemieślnikom pracującym w tradycyjny sposób trudno utrzymać za każdym razem najwyższą jakość, a terminy dostaw są dla nich drugorzędną kwestią. W biznesie nie można sobie pozwolić na taką niestabilność. Jakość i terminowość są dla nas najważniejsze, dlatego dla Brahman’s pracują doświadczeni rzemieślnicy, którzy mają wiedzę o ręcznej produkcji, ale potrafią też korzystać z nowoczesnych parków maszynowych. To dobre połączenie.

Brahmans Home Decima Quartus
Stół Decima i krzesła Quartus.

W Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych działają takie organizacje jak Craft Council, które dbają o interesy rzemieślników i ich promują. Czy w Polsce mamy podobne jednostki?
W Polsce od 1933 r. działa Związek Rzemiosła Polskiego. Jest to najstarsza i największa ogólnopolska, społeczno-zawodowa organizacja samorządu gospodarczego. ZRP reprezentuje sektor małych i średnich przedsiębiorstw, opiniuje założenia i projekty aktów prawnych dotyczących polityki gospodarczej i społecznej, działa na rzecz harmonijnego rozwoju gospodarczego i społecznego państwa oraz bierze udział w europejskim dialogu społecznym.

Czy dba również o to, by wiedza o tradycyjnym rzemiośle była przekazywana następnym pokoleniom?
ZRP podaje, że obecnie u pracodawców rzemieślników w ponad stu profesjach – od zawodów najnowocześniejszych do tych unikatowych o charakterze artystycznym i rękodzielniczym – szkoli się ok. 92 tys. uczniów. Są więc spore szanse na to, że rzemiosło przetrwa. Z drugiej strony, jeden z podwykonawców mebli Brahman’s Home wyznał nam, że chciałby przekazać wiedzę o swoim zawodzie synowi, ale ten w ogóle nie jest zainteresowany tą dziedziną. Woli być kelnerem.

W Polsce dopiero się uczymy tego, że największą wartość mają te przedmioty, które zostały wykonane ludzką ręką.

Może zawód rzemieślnika ekonomicznie się nie opłaca?
To dochodowy zawód, jeśli się tylko osiągnie wysoki poziom wykonawstwa i działa się na pograniczu sztuki i przemysłu. Zlecenia otrzymywane od luksusowych marek – dla nich korzystanie z wiedzy i umiejętności doświadczonych rzemieślników, których nie może zastąpić maszyna, jest na porządku dziennym – są wysoko wynagradzane.

Brahmans Home Chateau De Gudanes credits Trend Nomad
Przedpremierowy pokaz kolekcji nowej marki wnętrzarskiej Brahman’s Home odbył się pod koniec lipca br. we wnętrzach Chateau de Gudanes położonego w sercu francuskich Pirenejów. Fot.: Trend Nomad

W najbliższej dekadzie będziemy świadkami upowszechnienia się takich technologii, jak: druk 3D, wirtualna rzeczywistość, internet rzeczy i samoprowadzące się samochody. Miliony ludzi, m.in. kierowcy taksówek i ciężarówek, mogą stracić pracę. Czy ruch neoluddystów przeciwstawiających się postępowi technologicznemu będzie jednocześnie przybierał na sile?
Tak już się dzieje, i to nie tylko wśród osób zagrożonych utratą pracy ze względu na możliwość zastąpienia ich komputerami. Ludzie w różnym wieku czują się coraz bardziej przytłoczeni lawiną nowych technologii, nie nadążają z uczeniem się ich obsługi, zaczynają odrzucać kolejne nowości. Cyfrowy świat jest fascynujący, ale ten prawdziwy, wypełniony przedmiotami wykonanymi ludzką ręką, może być od niego jeszcze ciekawszy. Dla osób, które poszukują autentyczności, marzą o powrocie do natury, ciszy i harmonii, powstają takie marki jak Brahman’s Home.

Brahmans Home Quartus credits Trend Nomad
Fragment marmurowego stolika Quartus. Fot.: Trend Nomad

Meble sygnowane logotypem Brahman’s Home będą dostępne od 1 września br. w sklepie internetowym oraz w wybranych salonach meblowych. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące opisanej firmy, możesz je przesłać na adres dyrektora artystycznego marki Wojciecha Łaneckiego: w.lanecki@brahmanshome.com.

www.brahmanshome.com

Spodobał Ci się wywiad? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły