Archiwa tagu: EIN

Tryb offline

Wraz ze wzrostem liczby urządzeń podłączanych do sieci bezprzewodowych w najbliższych latach na rynku będzie się pojawiało coraz więcej produktów osłaniających ludzi, maszyny i instalacje przed promieniowaniem elektromagnetycznym. Oto najnowsze przykłady z Holandii: piżama, koc i domowe ekrany podłogowe, które nie przepuszczają sygnałów sieci komórkowych ani fal wi-fi. 

O przedmiotach chroniących użytkowników przed działaniem e-smogu, czyli promieniowania elektromagnetycznego związanego z lawinowym wzrostem liczby urządzeń opartych na łączności bezprzewodowej, rozmawiam z Theresą Bastek, absolwentką uczelni Design Academy Eindhoven i autorką kolekcji „Flight Mode”.

Poniżej publikuję tłumaczenie zapisu rozmowy przeprowadzonej w Eindhoven podczas wystawy prac dyplomowych zorganizowanej w ramach festiwalu Dutch Design Week 2016. Aby wysłuchać oryginalnego wywiadu w języku angielskim, obejrzyj nagranie wideo. 

https://www.youtube.com/watch?v=mEoXYzb8Wdc&t=1s

TrendNomad.com: Na jakim zagadnieniu skupiłaś się w swojej pracy dyplomowej pt. „Flight Mode”?
Theresa Bastek: W ramach pracy nad moim projektem dyplomowym zagłębiłam się w temat promieniowania elektromagnetycznego. Zaprojektowałam przedmioty, które chronią ludzi przed działaniem fal pochodzących z urządzeń podłączonych do internetu czy telefonów komórkowych.

Czy jesteś pewna, że ochrona przed promieniowaniem związanym z nowymi technologiami jest nam potrzebna? Przecież nawet światło słoneczne jest rodzajem promieniowania elektromagnetycznego, nie możemy bez niego żyć.
Zgadza się, światło to fala elektromagnetyczna. Ale przecież nie jesteśmy narażeni na działanie światła przez 24 godziny na dobę. Zwykle już po kilku chwilach spędzonych na słońcu szukamy przed nim schronienia. Jednak w przeciwieństwie do światła słonecznego przed e-smogiem nie możemy się tak łatwo schować – ten otacza nas przez cały dzień i całą noc. Mój projekt m.in. uświadamia nam, że jesteśmy bez przerwy narażani na działanie promieniowania elektromagnetycznego związanego z nowymi technologiami. Proponuję też sposób na to, jak możemy od niego odpocząć.

Światło słoneczne jest widoczne, ale fal wi-fi czy sygnału telefonii komórkowej nie widzimy gołym okiem.
Oczywiście. Dlatego w ramach mojej pracy dyplomowej między innymi zaprojektowałam urządzenie, które wizualizuje poziom promieniowania elektromagnetycznego związanego z nowymi technologiami. Nazwałam je Whistleblower [z ang.: demaskator, informator – red.]. Gdy staniesz obok niego z komórką i nawiążesz połączenie telefoniczne lub połączysz się z internetem, diody Whistleblowera zaczną świecić. Im poziom promieniowania w otoczeniu będzie niższy, tym mniej diod się zapali.

flight-mode-whistleblower-theresa-bastek

Jakie rozwiązanie proponujesz w przypadku wykrycia wysokiego poziomu e-smogu?
We współpracy z naukowcami zaprojektowałam materiały i przedmioty, które osłaniają nas przed promieniowaniem elektromagnetycznym.

flight-mode-textile-theresa-bastek
Dzięki zawartości bardzo cienkich nici wykonanych ze stali nierdzewnej tkanina z kolekcji „Flight Mode” odbija fale elektromagnetyczne.

Po pierwsze, zaprojektowałam tkaninę, która odbija fale elektromagnetyczne. Z uwagi na zawartość metalowego włókna miękki materiał działa jak klatka Faradaya.

flight-mode-blanket-and-screen-theresa-bastek

Po drugie, zaprojektowałam stojące ekrany wykonane z materiałów węglowych. Te, w odróżnieniu od tkanin odbijających fale elektromagnetyczne, pochłaniają je. Rzucają coś w rodzaju offline’owego cienia, w którym można się schować przed promieniowaniem elektromagnetycznym.

Materiały węglowe mają właściwości pochłaniające fale elektromagnetyczne.

Ile modeli stojących ekranów zaprojektowałaś?
Zaprojektowałam dwa rodzaje ekranów z materiałów węglowych – jeden jest wykonany z  węglowych rurek, a drugi został wypleciony z włókna węglowego. Jest jeszcze trzeci, najmniejszy panel zbudowany z czystego węgla drzewnego. Jak powszechnie wiadomo, węgiel drzewny znakomicie pochłania zapachy. Nie każdy jednak wie, że dobrze pochłania też fale elektromagnetyczne.

flight-mode-screens-theresa-bastek

Co było dla Ciebie szczególnie ważne podczas pracy nad kolekcją „Flight Mode”?
Chciałam, by obiekty chroniące użytkowników przed działaniem fal elektromagnetycznych, zamiast kojarzyć się z nowymi technologiami, przywoływały na myśl przedmioty znane z przeszłości. Chcę, aby ludzie dobrze się przy nich czuli.

Czy interesuje Cię projektowanie wyłącznie w małej, wnętrzarskiej skali?
Nie tylko. Wyobrażam sobie, że zaprojektowane przeze mnie ekrany, po przybraniu większej, architektonicznej skali, byłyby bardzo wydajnym narzędziem do pochłaniania elektromagnetycznego smogu, który nas stale otacza.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące projektu „Flight Mode”, możesz je wysłać mejlem bezpośrednio do Theresy Bastek na adres info@studioplastique.be. Więcej informacji o pracy projektantki znajduje się na stronie www.studioplastique.be.

Autor głównego zdjęcia: Femke Reijermann.

Doceniasz pracę, którą włożyłem w wyjazd do Eindhoven oraz przygotowanie wywiadu wideo i tekstu? Może chcesz postawić mi za ten materiał symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami na tematy, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Zakupy pełne VRażeń

Jak w niedalekiej przyszłości będziemy robili zakupy? Zdaniem projektantki Allison Crank już za pięć lat będziemy używali do tego celu gogli wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Według niej ewolucja zakupów, urbanistyki i architektury wkrótce przyniesie przyprawiające o zawrót głowy wirtualne centra handlowe, w których klienci reprezentowani przez awatary będą składali zamówienia na towary zaprojektowane specjalnie dla nich i z ich udziałem.

„The Reality Theatre: Shopping in the Ludic Century” to tytuł pracy magisterskiej obronionej w tym roku przez Allison Crank na Design Academy Eindhoven. Projekt opiera się na założeniu, że architektura sklepów jest najbardziej powszechną formą tzw. trzecich miejsc, czyli tych przestrzeni publicznych, które służą do odpoczynku od rutynowych czynności wykonywanych w pracy i w domu. Ludzie obserwują w nich innych klientów i jednocześnie są przez nich obserwowani.

Projektantka rozpoczęła analizę od przestudiowania planów i funkcji greckiej agory, paryskich pasaży, domów towarowych, centrów handlowych i założeń ekonomii doświadczeń. Mimo długiej historii architektury handlowej szybki rozwój handlu w internecie powoduje, że wielu materialnym sklepom grozi obecnie zamknięcie. Tym samym zanikają społeczne aspekty związane z kupowaniem w otoczeniu innych ludzi.

The Reality Theatre_Allison Crank2

Poza znajomością historii architektury handlowej Allison Crank śledzi zmiany zachodzące obecnie na rynku gier i obserwuje rozwój takich technologii jak wirtualna i rozszerzona rzeczywistość. Łącząc wiedzę z tych trzech obszarów, projektantka wpadła na pomysł, by materialne sklepy przekształcać w wirtualne sceny, na których klienci spełniają swoje zachcianki, a jednocześnie są widzami spektaklu i aktorami odgrywającymi teatralne role.

Zakupy to publiczny spektakl, a sklepy są jak teatry, w których klienci są jednocześnie widzami i aktorami. Może zatem powierzchnie handlowe powinny być projektowane jak sceny w teatrze, a robienie zakupów rozpatrywane jako scenariusze nowych historii?

Zobacz poniższy wywiad wideo, aby dowiedzieć się wszystkich szczegółów na temat projektu „The Reality Theatre: Shopping in the Ludic Century”. Nagrałem go podczas spotkania z Allison Crank na wystawie prac dyplomowych 2015 w Design Academy Eindhoven, będącej jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu Dutch Design Week.

https://www.youtube.com/watch?v=Zlmr6tTpop4

Jednym z głównych założeń projektu „The Reality Theatre”, opisywanego jako „miejska maszyna do robienia zakupów w formie przedstawienia w wirtualnej rzeczywistości”, jest umożliwienie klientom aktywnego udziału w projektowaniu zamawianych przedmiotów.

W wersji demo klienci odwiedzający The Reality Theatre utożsamiają się z panią Smith, która chce kupić krzesło. Są razem od momentu wejścia do sklepu, przez spotkanie z projektantem – w tym przypadku żyrafą – aż do opuszczenia wirtualnego budynku.

Jaką rolę w nowym kanale sprzedaży będą mieli projektanci? Według Allison Crank dizajnerzy wejdą w role reżyserów dzielących się z klientami swoją wiedzą, doświadczeniem i wyczuciem gustu, pomagając im, za odpowiednią opłatą, przez VR-ową platformę w projektowaniu unikatowych przedmiotów.

The Reality Theatre_Allison Crank Credits Trend Nomad
Prezentacja projektu pt. „The Reality Theatre: Shopping in the Ludic Century” na wystawie prac dyplomowych 2015 w Design Academy Eindhoven. Fot.: Trend Nomad

Użytkownik, który ma założone na głowę gogle wirtualnej rzeczywistości, porusza się po wirtualnym centrum handlowym pełnym psychodelicznych grafik, neonów, ruchomych schodów, spacerujących dzikich zwierząt i awatarów innych klientów (notabene: dlaczego można w nim spotkać wyłącznie kobiety?) przy użyciu ręcznego kontrolera gier.

https://vimeo.com/142750175

Allison Crank jest projektantką i filmowcem pracującym na styku nowych technologii, mediów i architektury. Tworzy ilustracje i animacje, zajmuje się projektowaniem przestrzennym i światów w wirtualnej rzeczywistości. Urodziła się w Nowym Jorku, obecnie za swój dom uznaje dwa kraje: Holandię i Danię. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące projektu „The Reality Theatre: Shopping in the Ludic Century”, możesz je przesłać bezpośrednio do Allison na adres info@allisoncrank.com.

www.allisoncrank.com

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły

Dobry projekt(ant)

Śledząc doniesienia mediów na temat setek tysięcy uchodźców przybywających do Europy, często zapominamy o tym, że za okrągłymi liczbami kryją się dramatyczne historie pojedynczych ludzi, którzy znaleźli się w najtrudniejszym momencie swojego życia. Część z nich po zakończeniu niebezpiecznej wyprawy na Stary Kontynent nie otrzymuje statusu uchodźcy i powinna wrócić do domu. Nie mogą jednak tego zrobić, bo – na przykład – to miejsce już nie istnieje. Projektantka Manon van Hoeckel znalazła sposób, jak pomagać przybyszom, którzy znajdują się w stanie takiego zawieszenia.

In Limbo Embassy, mobilna ambasada zaprojektowana przez Manon van Hoeckel (ur. w 1990 r. w Diessen w Holandii) w ramach pracy dyplomowej na Design Academy Eindhoven, powstała z myślą o osobach ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy oraz nielegalnych imigrantach, którzy żyją w Holandii w stanie zawieszenia.

Wielu uchodźców nie może zostać w Holandii, ale nie może też wrócić do domu. Żyją – dosłownie – w zawieszeniu. Nie czują się reprezentowani przez ambasady swoich krajów ani przez media.

W odróżnieniu od prawdziwej ambasady, która dotyczy danego państwa i jego terenu, In Limbo Embassy reprezentuje grupę konkretnych osób. To ludzie, którzy nie mogą zostać na terytorium Holandii ani nie mogą wrócić do swojego kraju, na przykład ze względu na nieważne dokumenty czy z uwagi na niebezpieczną sytuację panującą w tamtym miejscu.

In Limbo Embassy interior
In Limbo Embassy powstała po to, by uchodźcy mogli osobiście opowiadać swoje historie mieszkańcom Holandii.

Media nie przedstawiają historii pojedynczych osób ubiegających się o status uchodźcy, podają jedynie okrągłe, odhumanizowane liczby. Do spotkań między uchodźcami a mieszkańcami Holandii niemal nie dochodzi. Mimo że każdy zostałby miło przyjęty w squatach, w których tymczasowo mieszkają imigranci, dla wielu osób zrobienie takiego kroku jest zbyt trudne. Rozwiązaniem tego problemu jest mobilna ambasada, która – docierając do kolejnych miejsc w Holandii – zapewnia neutralną przestrzeń do spotkań uchodźców z mieszkańcami danej okolicy.

https://www.youtube.com/watch?v=zuhgNPgN1rE

Do drewnianej przyczepy kempingowej, kupionej i odświeżonej przez Manon van Hoeckel, imigranci występujący w roli ambasadorów zapraszają okolicznych mieszkańców, przechodniów i przedstawicieli władz. Mobilna przestrzeń służy do prowadzenia rozmów i przełamywania międzykulturowych barier. Podczas spotkań prowadzonych w sercu lokalnej społeczności, z dala od polityki i doniesień mediów, problemy imigrantów żyjących w zawieszeniu ukazują się w nowym, ludzkim świetle.

Ludzie pytają ambasadorów: „Jak mogę pomóc? Czy mogę przekazać jedzenie i ubrania?”. Większość uchodźców chce się jednak stać częścią społeczeństwa, nie być tylko od niego zależna. Zamiast pytać: „Jak możesz pomóc uchodźcom?”, ambasadorzy dopytują: „Jak uchodźcy mogą pomóc tobie?”.

Niedawno z sukcesem zakończyła się kampania crowdfundingowa projektu In Limbo Embassy przeprowadzona na holenderskiej platformie finansowania społecznościowego Voordekunst. Tuż po niej ponad 150 osób zostało ambasadorami opowiadającymi w mobilnej ambasadzie swoje historie. Zespół wciąż się powiększa. Suma 11 tys. euro zgromadzona podczas zbiórki jest przeznaczona na remont przyczepy, kampanię promocyjną, pokrycie kosztów transportu i wydatków ambasadorów.

In Limbo Embassy Printed Matters credits Alexander Popelier
Autorem zdjęć portretowych stylizowanych na fotografie rodziny królewskiej jest belgijski fotograf Alexander Popelier. Zdjęcia zostały wykonane w squacie, w którym mieszkają członkowie amsterdamskiej grupy WE ARE HERE. Należą do niej ludzie, którym odmówiono nadania statusu uchodźcy.

Formalnie osobom ubiegającym się o nadanie statusu uchodźcy oraz tym, którym go odmówiono, nie wolno wykonywać żadnej pracy. Manon van Hoeckel znalazła jednak lukę w prawie, dzięki której osoby te mogą wnosić swój wkład w społeczeństwo. Korzystając z prawa wolności prasy, a konkretnie z możliwości sprzedawania w publicznych miejscach materiałów drukowanych, uchodźcom udaje się zarabiać pieniądze. Cienka granica między sztuką a tym, co jest uznawane za pracę, pozostawia osobom ubiegającym się o status uchodźcy uchyloną furtkę do zarobkowania w ramach prawa wolności wypowiedzi.

Portrety ambasadorów są sprzedawane przez uchodźców w miejscach publicznych w oparciu o prawo do wolności prasy.

Część projektu In Limbo Embassy o nazwie Printed Matters, obejmująca sprzedaż portretów wykonanych metodą sitodruku, umożliwia uchodźcom wnoszenie wkładu w holenderskie społeczeństwo. Wszystkie pieniądze pochodzące ze sprzedaży pozostają w rękach uchodźców.

In Limbo Embassy art money credits Trend Nomad
Oprócz portretów ambasadorów w sprzedaży wspierającej uchodźców prowadzonej w ramach prawa do wolności prasy jest też fikcyjna waluta. Projekt był prezentowany w październiku br. w Klokgebouw, będącym centrum festiwalu Dutch Design Week. Fot.: Trend Nomad

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej na temat projektu In Limbo Embassy, obejrzyj niżej zamieszczony wywiad z Manon van Hoeckel. Wideo nagrałem w połowie października 2015 r. na wystawie prac dyplomowych w Design Academy Eindhoven – to wydarzenie jest jednym z najważniejszych i najciekawszych punktów programu festiwalu Dutch Design Week.

https://www.youtube.com/watch?v=-iLe1ooc5HE

Jak dotąd mobilna ambasada i ambasadorzy odwiedzili kilka miejsc w Holandii. Oprócz festiwali i innych specjalnych wydarzeń przyczepa zatrzymuje się w zwyczajnych sąsiedztwach. Manon van Hoeckel (manonvanhoeckel@live.nl) ma nadzieję, że za rok inna organizacja przejmie od niej ten projekt, być może otwierając podobne ambasady za granicą, a ona będzie się mogła skupić na kolejnych przedsięwzięciach. Manon van Hoeckel projektuje na zlecenie różnych organizacji i firm, ale zawsze ma te same cele: poszerzać świadomość, zachęcać do debaty i walczyć z uprzedzeniami.

www.inlimboembassy.org

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły