Archiwa tagu: IDTechEx

Zaprojektowane przez algorytm

Technologia, która samodzielnie projektuje trójwymiarowe obiekty podobnie jak natura, jednocześnie spełniając kryteria określone z góry przez człowieka, nie jest już fantazją. To dizajn generatywny. Oto kilka przykładów produktów, prototypów i koncepcji zaprojektowanych przez algorytmy – od mebli po implanty medyczne.

Niniejszy artykuł na temat dizajnu generatywnego powstał na podstawie informacji zebranych na wykładach i wystawach, które odbyły się w ramach festiwalu San Francisco Design Week 2017, konferencjach IDTechEx 2017 w Berlinie i Web Summit 2016 w Lizbonie oraz wystawie pt. „California: Designing Freedom” pokazywanej obecnie w Muzeum Dizajnu w Londynie.

 

Proces projektowy znany większości projektantom wzornictwa wiąże się ze żmudną, wieloetapową pracą i wprowadzaniem licznych poprawek poprzedzających powstanie ostatecznej wersji projektu. Oprogramowanie do projektowania generatywnego – nowe narzędzie projektowe – znacznie przyspiesza ten proces i, co najważniejsze, tworzy projekty, które nie mogłyby powstać w ludzkiej wyobraźni.

Tytuł nowego rozdziału w rozwoju oprogramowania CAD-owskiego brzmi: projektowanie generatywne.

Korzystając z oprogramowania generatywnego, projektant wprowadza do komputera dane na temat specyfikacji i ograniczeń związanych z danym projektem. W przypadku krzesła mogą to być np.: cztery nogi, siedzisko na określonej wysokości, maksymalna waga krzesła i jego udźwig, wybrany materiał. Zaprojektowaniem obiektu spełniającego te kryteria zajmuje się już samo oprogramowanie, a nie człowiek.

Algorytmy ewolucyjne wytwarzają tysiące (a nawet miliony) wersji projektu. Wszystkie przypominają trójwymiarową siatkę o złożonej formie. Każda jest zoptymalizowana pod kątem ilości materiału potrzebnego do wykonania danego przedmiotu.

Dizajn generatywny to nie tylko nietypowa forma. To również forma najbardziej zoptymalizowana.

W przeciwieństwie do człowieka algorytmy nie kierują się archetypami danego przedmiotu. W rezultacie otrzymujemy propozycje, które nie przypominają tego, co już znamy.

Mówiąc w dużym uproszczeniu, przy tradycyjnym podejściu do projektowania projektant zaczyna pracę od przygotowania szkiców, a następnie coraz dokładniej pracuje nad formą i doborem materiałów. Końcowy projekt, taki jak na przykład krzesło nr 1 (po lewej na powyższym zdjęciu), przekłada się na funkcjonalny produkt, ale podobny do tych, które już widzieliśmy.

Druk 3D i powszechnie stosowane dzisiaj oprogramowanie CAD-owskie otworzyły nowe możliwości w projektowaniu, dzięki czemu mogą powstawać takie przedmioty jak krzesło nr 2 o ażurowej konstrukcji nóg. Nadal jednak w projektach wyraźnie widać przyzwyczajenia człowieka do formy przedmiotu o określonej funkcji.

Dizajn generatywny zrywa z tym ograniczeniem. Oprogramowanie generuje wiele propozycji nietypowych form, jednocześnie spełniając ustalone z góry parametry techniczne.

Proces projektowy przebiegający z wykorzystaniem programu do projektowania generatywnego składa się – w skrócie – z następujących etapów.

Na początku pracy projektant określa na przykład to, że krzesło, które ma być wykonane ze wskazanego materiału, ma ważyć nie więcej niż 3 kg i wytrzymywać obciążenie wynoszące 90 kg. Następnie program wytwarza wiele możliwych rozwiązań i analizuje je pod kątem wytrzymałości na obciążenia.

Spośród zaproponowanych opcji człowiek wybiera te, które w najwyższym stopniu spełniają jego oczekiwania. Następnie może wykonać prototyp przy użyciu dostępnych technologii, np. druku 3D, i przeprowadzić w rzeczywistości testy wytrzymałościowe.

Programy do projektowania generatywnego naśladują to, jak natura wytwarza, akceptuje i odrzuca złożone formy.

Cyfrowe narzędzia do projektowania generatywnego można stosować do projektowania rozmaitych przedmiotów – od mebli po implanty. Oto kilka przykładów.

 

Generatywne art nouveau

Jak widać na powyższym zdjęciu, algorytmy mają wyjątkowy talent do projektowania krzeseł – prawdopodobnie sam Antonio Gaudi nie powstydziłby się projektu takiego „secesyjnego” krzesła.

 

Rama roweru

Generatywne projekty krzesła i ramy roweru były częścią prezentacji pt. „The Future of Making Things is Now”, która w czerwcu br. odbyła się w firmie Autodesk w San Francisco.

 

Podeszwa butów sportowych

Under Armour – duża amerykańska firma oferująca obuwie i odzież sportową – jest wczesnym adaptatorem technologii projektowania generatywnego. Już w 2016 r. firma wprowadziła na rynek buty treningowe Architech z podeszwą środkową wydrukowaną na drukarce 3D.

Spośród dostępnych technologii druku 3D do wykonania środkowej podeszwy Under Armour wybrało technologię selektywnego spiekania laserowego (SLS).

Buty Architech nadają się do wykonywania zarówno ćwiczeń, w których stopa potrzebuje bocznego podparcia, jak i do tych, w których kluczowe znaczenie mają elastyczność podeszwy, dobra amortyzacja i lekkość obuwia. Model Architech poprawia wydajność sportowca bez konieczności zmiany butów podczas wykonywania różnych ćwiczeń.

Nabrałeś ochoty na zakup tych butów? Niestety, są już wyprzedane. Podobnie jak nowszy model Architech Futurist.

 

Trucki deskorolki

Generatywna forma trucków deskorolki to efekt pracy Kalifornijczyków Daniele Grandiego i Johna Schmiera wykorzystujących oprogramowanie firmy Autodesk.

Prototypy trucków są częścią wystawy „California: Designing Freedom”, którą można oglądać w Muzeum Dizajnu w Londynie do 17 października br. Jeśli będziesz do tego czasu w stolicy Wielkiej Brytanii (np. z okazji London Design Festival w drugiej połowie września), zachęcam Cię do obejrzenia tej wystawy.

 

Węzeł konstrukcyjny

Po lewej: węzeł konstrukcyjny układu prętowego zespawany ręcznie. Po prawej: zoptymalizowana, znacznie lżejsza wersja węzła.

Element konstrukcyjny zaprojektowany przez algorytmy wykonano ze sproszkowanego metalu spieczonego laserem.

 

Wymiennik ciepła

Przekrój wymiennika o zoptymalizowanej przez algorytmy powierzchni wymiany ciepła.

 

Dizajn a bioinżynieria

Oprogramowanie Autodesk Within Medical umożliwiło zaprojektowanie porowatej warstwy implantu dolnej części kręgosłupa. Porowata struktura wzmacnia osteointegrację, czyli połączenie naturalnej kości z implantem.

Porowatą strukturę implantu kręgosłupa argentyńskiej firmy Novax DMA wydrukowano na zaawansowanej drukarce 3D.

 

Implant kości udowej

Na wykładzie pt. „How Functional Generative Design Reshapes Everything” zorganizowanym w ramach konferencji IDTechEx, która w maju br. odbyła się w Berlinie, Jesse Coors-Blankenship, założyciel i prezes firmy Frustum, opowiedział o możliwościach programu do projektowania generatywnego Generate działającego w chmurze.

Jednym z przykładów projektów zoptymalizowanych przy użyciu oprogramowania Generate jest implant kości udowej. Nagranie całego wystąpienia Coorsa-Blankenshipa z Berlina możesz obejrzeć poniżej.

https://youtu.be/NzSwBc_R1GY

Oprócz wymienionych przykładów technologię projektowania generatywnego można również wykorzystać do zaprojektowania podwozia samochodu, konstrukcji mostu czy nawet wnętrz biur i mieszkań. Na konferencji Web Summit 2016 w Lizbonie opowiedział o tym Carl Bass (członek zarządu w firmie Autodesk; do lutego 2017 r. był też jej prezesem) na wykładzie pt. „Design and the Future of Work”. Poniżej udostępniam nagranie tego wystąpienia.

https://youtu.be/eWT0eh8yZOk

 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o dizajnie generatywnym i zadać pytania ekspertom w tej dziedzinie, zapraszam Cię na wywiad, który przeprowadzę z przedstawicielami firm Autodesk i In Silico na scenie Łódź Design Festival. Dizajn generatywny będzie tematem jednej z czterech rozmów, które odbędą się w ramach spotkania pt. „OD.NOWA: rozmowy o trendach”. Czas i miejsce: sobota, 7 października, godz. 12.30, sala wykładowa w Centrum Festiwalowym przy ul. Tymienieckiego 3 w Łodzi. Do zobaczenia!

Zdjęcie główne: materiały prasowe Under Armour. Pozostałe zdjęcia i nagrania wystąpień: TrendNomad.com.

Doceniasz pracę, którą włożyłem w przygotowanie artykułu o dizajnie generatywnym na podstawie informacji zebranych w San Francisco, Londynie, Berlinie i Lizbonie? Może chcesz postawić mi za ten materiał symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami na tematy, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Druk, czip, klik

Zbliżeniowe bilety komunikacji miejskiej czy bezstykowe karty płatnicze to standard, do którego szybko się przyzwyczailiśmy. W ciągu kilku lat równie powszechne mogą się stać drukowane czasopisma z czipami NFC ukrytymi w papierowych okładkach czy stronach reklamowych, a także książki, opakowania produktów, etykiety, metki, ulotki, wizytówki i zaproszenia z miniaturową elektroniką, zacierające granicę między tradycyjnymi, materialnymi nośnikami informacji a światem online.

Arjowiggins Creative Papers, jeden z największych na świecie producentów papieru wysokiej jakości i opakowań dóbr luksusowych, burzy mur dzielący media drukowane i ich internetowe odpowiedniki, wprowadzając na rynek papier PowerCoat Alive. Każdy arkusz tego papieru zawiera elastyczny układ elektroniczny RFID łączący się ze smartfonami i tabletami wyposażonymi w technologię Near Field Communication. Po zbliżeniu urządzenia mobilnego do papieru PowerCoat Alive na ekranie wyświetlą się dane przechowywane w miniaturowym czipie.

W odróżnieniu od kodów QR będących jedynie linkami do zewnętrznych treści technologia NFC umożliwia przechowywanie danych w mikroczipie ukrytym w papierze oraz zbliżeniowe przekazywanie tych informacji do urządzeń mobilnych bez potrzeby instalowania dodatkowych aplikacji.

Każdy arkusz PowerCoat Alive składa się z kilku warstw. Wewnątrz znajduje się papier PowerCoat XD zawierający elastyczną antenę – obwód ten jest drukowany przy użyciu atramentu zawierającego srebro – i mikroczip. Zewnętrzne warstwy to już typowy papier wysokiej jakości, który można wybrać z próbnika firmy Arjowiggins.

PowerCoat Alive papers credits TrendNomad
Część próbnika zewnętrznych warstw „cyfrowego papieru” PowerCoat Alive. Fot. TrendNomad.com

Papier PowerCoat Alive można zadrukowywać i wykańczać tak samo jak standardowy papier (z wyjątkiem tego, że w miejscach, w których znajdują się antena i czip, nie można wytłaczać wzorów ani umieszczać pieczątek). Arkusze otrzymane od producenta są gotowe do zadruku w technologii cyfrowej, offsecie, sitodruku i fleksodruku. W przypadku druku wypukłego (termodruku) zalecane jest przeprowadzenie testów na próbkach. Arkuszy PowerCoat Alive można też używać w atramentowych i laserowych drukarkach biurowych, o ile są one przystosowane do pracy na papierze o grubości od 170 do 420 µm.

Z uwagi na to, że układ elektroniczny ukryty w arkuszu jest niewidoczny, firma Arjowiggins zaleca nadrukowywanie na papierze symbolu NFC i ikony wskazującej miejsce znajdowania się czipa.

Papier PowerCoat Alive można zszywać i tworzyć z niego czasopisma i książki (o ile tylko elektronika nie znajduje się przy krawędziach arkuszy). Oczywiście opisywany papier nadaje się do recyklingu, można go też podrzeć czy spalić tak jak zwykłe kartki.

Standardowy czip NFC pracujący w częstotliwości 13,56 MHz jest kompatybilny z wieloma urządzeniami mobilnymi opartymi na systemach Android i Windows (urządzenia marki Apple mają zablokowaną tę funkcję). Układ elektroniczny ukryty w papierze nie jest wyposażony w baterię – do komunikacji wystarczy niewielka ilość energii elektrycznej wytwarzanej z pola magnetycznego emitowanego przez zbliżane urządzenie mobilne.

Do wymiany danych między czipem a smartfonem czy tabletem dochodzi przy odległości nieprzekraczającej dwóch centymetrów. Aby uniknąć wystąpienia zakłóceń, papier nie może się znajdować na metalowej powierzchni ani być zanurzony w płynie. Przy właściwym przechowywaniu (elektroniki nie można ściskać) układ elektroniczny działa przez ponad pięć lat.

 

Przykłady zastosowań

1. Opakowania, etykiety, metki

„Cyfrowy papier” zastosowany w opakowaniach, etykietach i metkach umożliwia klientom używającym kompatybilnych smartfonów i tabletów sprawdzenie dodatkowych informacji o produkcie oglądanym w sklepie, upewnianie się, czy towar jest oryginalny, otrzymywanie zniżek na zakupy, rejestrowanie produktów w programach lojalnościowych czy szybki dostęp do internetowej instrukcji dotyczącej montażu czy użytkowania produktu.

https://www.youtube.com/watch?v=gXTiC-ya5sE

Jedną z pierwszych firm na świecie wprowadzających na rynek opakowania z technologią NFC jest polska firma kosmetyczna Alba1913. Powyżej można zobaczyć spot reklamujący opakowania Scan Me.

2. Ponawianie zakupu

PowerCoat Alive champagne

Czip NFC ukryty w opakowaniu (np. w etykiecie słoika z kosmetykiem czy butelki oliwy z oliwek) może być odnośnikiem do sklepu internetowego. Klient może złożyć zamówienie w momencie, w którym zda sobie sprawę z tego, że kończy się zawartość używanego opakowania i przyszedł czas na ponowienie zakupu.

3. Media drukowane

PowerCoat Alive magazine ad

Elektronika ukryta w okładkach czy stronach reklamowych może być odnośnikiem do dodatkowych treści o promowanym produkcie czy usłudze, linkiem do kuponów zniżkowych czy bezpośrednim łączem do sklepu internetowego.

4. Wizytówki

PowerCoat Alive business card

Osoby, które otrzymają wizytówkę z czipem NFC, mogą natychmiast zapisać dane kontaktowe nowo poznanej osoby w pamięci swojego telefonu. Wystarczy zbliżyć smartfona do takiego arkusza.

5. Bilety i zaproszenia na wydarzenia

PowerCoat Alive festival ticket

Klienci i goście mogą zapisać szczegóły dotyczące wydarzeń, na które się wybierają, w cyfrowym kalendarzu bez żmudnego przepisywania tekstu. Aby to zrobić, wystarczy zbliżyć telefon do papierowego arkusza z zaprogramowanym czipem.

6. Źródło danych

PowerCoat Alive invitation credits TrendNomad
Fot. TrendNomad.com

Papier i opakowania z wbudowanymi układami elektronicznymi są ciekawe nie tylko ze względu na dostarczanie informacji klientom w miejscach zakupu i konsumpcji czy ułatwianie im ponawiania zakupów w sklepach internetowych. Przede wszystkim mogą być one źródłem ogromnej ilości cennych danych dla producentów i marketingowców. Biznes zyska dzięki temu rozwiązaniu dostęp do bieżących informacji o skuteczności kampanii reklamowych prowadzonych w mediach drukowanych, zachowaniach i preferencjach swoich klientów czy miejscach wykorzystywania oznakowanych produktów.

 

Aby dowiedzieć się więcej o papierze PowerCoat Alive, obejrzyj wywiad wideo nagrany w części wystawowej konferencji IDTechEx, która pod koniec kwietnia br. odbyła się w Berlinie.

https://www.youtube.com/watch?v=G1TC23g7q_8

Jeśli chcesz zadać dodatkowe pytania bohaterowi wywiadu dotyczące papieru PowerCoat Alive, możesz je wysłać mejlem na adres mark.heise@arjowiggins.com. Mark Heise jest inżynierem pracującym w Stanach Zjednoczonych, ale chętnie odpowie na wszystkie wiadomości i udostępni dane kontaktowe do osób odpowiedzialnych za sprzedaż papieru PowerCoat Alive w różnych regionach świata.

www.powercoatpaper.com

Spodobał Ci się artykuł? Może chcesz postawić mi za niego kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Powiew zmian

Czy pod koniec lat 20. XXI w. będziemy korzystali z wygodnego, przyjaznego środowisku i bezpłatnego transportu opartego na flocie elektrycznych samochodów, które nie tylko jeżdżą bez kierowcy, lecz także samodzielnie wytwarzają prąd z odnawialnych źródeł? Właśnie do takich wniosków można było dojść podczas wizyty na targach CES 2016 w Las Vegas.

Pod koniec 2015 r. firma IDTechEx zajmująca się badaniami rynku wskazała trzy nowe megatrendy, które niedawno pojawiły się w świecie nowych technologii. Są nimi: elektryczne samochody samodzielnie wytwarzające prąd, elektronika drukowana w 3D i elektronika strukturalna.

Na styczniowych targach elektroniki konsumenckiej CES 2016 znalazłem przykłady dwóch z trzech wschodzących biznesów. Wyobraźnię najbardziej rozpalają projekty związane z elektrycznymi pojazdami, które do pokonania setek, a nawet tysięcy kilometrów nie potrzebują podłączenia do zewnętrznych źródeł zasilania.

W konceptach elektrycznych samochodów niezależnych energetycznie (z ang. energy independent electric vehicles, w skrócie EIVs) do generowania prądu najczęściej bierze się pod uwagę odnawialne źródła: panele słoneczne i miniwiatraki. Wyzwaniem jest jednak  wydajność i niezawodność takich urządzeń.

Robert Yost, inżynier lotnictwa i kosmonautyki, przekonywał w Las Vegas, że wynalazł odpowiednią do tego celu kompaktową i hiperwydajną turbinę wiatrową, która zwiększa zasięg elektrycznego auta 3-4 krotnie. To ważny krok w stronę osiągnięcia niezależności energetycznej w samochodach.

MicroCube credits Trend Nomad
Mała turbina wiatrowa wydrukowana na drukarce 3D we współpracy z firmą 3D Systems. Po wydrukowaniu ponad 20 wersji urządzenia i wprowadzeniu wielu poprawek do konstrukcji istotnie zwiększono jego wydajność. Mimo wykorzystania znacznie szybszej i tańszej metody produkcji wytrzymałość i elastyczność części, z których składa się MicroCube, jest nieodróżnialna od parametrów elementów uzyskanych metodą formowania wtryskowego. Fot. TrendNomad.com

Robert Yost twierdzi, że zaprojektowany przez niego i opatentowany wiatrak MicroCube wytwarza energię elektryczną przy wietrze wiejącym z prędkością od 2,4 do 161 km/godz. (1,5–100 mph).

Jedna mała turbina MicroCube wytwarza więcej prądu niż standardowy panel słoneczny, zajmując ułamek jego powierzchni. Zestaw miniwiatraków zajmujący tyle samo miejsca co jeden panel solarny wytwarza 18 razy więcej energii elektrycznej.

Wysoka wydajność MicroCube wynika m.in. z unikatowego kształtu i nachylenia łopat turbiny, zapożyczonych z silnika odrzutowego. Sześcian o krawędzi mierzącej niecałe 23 cm (9 cali) i wadze 4 kg (9 funtów amerykańskich) może wytwarzać do 1 kW mocy. Mimo że wielu inżynierów już wcześniej pracowało nad zwiększeniem wydajności małych wiatraków, to wygenerowanie takiej ilości energii z tak kompaktowej turbiny jak MicroCube nikomu się wcześniej nie udało.

Robert Yost zainstalował na dachu elektrycznego Forda C-Max Energi cztery turbiny MicroCube generujące w wersji mobilnej w sumie 2,8 tys. watów na godzinę. Celem Yosta jest ukrycie wiatraków w przednim spojlerze auta i pod bocznymi wlotami powietrza.

Zanim Robert Yost zaprojektował MicroCube, pracował w koncernach lotniczych i dla producentów silników, takich jak Boeing, GE Aircraft Engines i Pratt & Whitney. Zdobyte tam doświadczenie umożliwiło mu zaprojektowanie małej, superwydajnej turbiny wiatrowej. Własną firmę American Wind założył w 2012 r.

Aby dowiedzieć się więcej o projekcie MicroCube, obejrzyj wywiad wideo z Robertem Yostem nagrany na targach CES 2016 na stoisku firmy 3D Systems.

https://www.youtube.com/watch?v=NcQFRXriVDc

Robert Yost spotkał się z falą krytyki ze strony osób, które nie wierzą w jego obietnice. Aby przekonać ich do tego, że turbiny MicroCube wydrukowane na drukarkach 3D naprawdę działają i są bardzo wydajne, Robert przejedzie przez całe Stany Zjednoczone elektrycznym samochodem bez podłączania auta do gniazdka – baterie będą ładowane wyłącznie przez wiatraki MicroCube.

Transport w 2030 r.

Opracowywanie technologii umożliwiającej wytwarzanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł przez samochody EIVs zbiega się w czasie z intensywnymi pracami m.in. Google’a i Forda nad autami jeżdżącymi bez kierowcy. Jeśli któryś z koncernów zastosowałby obie technologie w nowym modelu samochodu, to powstałoby auto, które jest bardzo tanie w użytkowaniu.

Po wizytach na setkach stoisk na targach CES 2016 i przeprowadzeniu wielu rozmów z przedstawicielami różnych firm (m.in. Bosch, Ford, Velodyne i American Wind) nabrałem przekonania, że celem Google’a, coraz częściej ogłaszającego w mediach sensacje związane z pracami nad autonomicznym autem, jest wprowadzenie w latach 20. XXI w. do wielu miast na świecie floty samoprowadzących się samochodów wynajmowanych przez użytkowników na żądanie przez smartfony (lub urządzenia, które do tego czasu je zastąpią).

Elektryczne samochody jeżdżące bez kierowcy i wytwarzające we własnym zakresie prąd będą bardzo tanie w ekspolatacji, więc można się domyślać, że przejazdy takimi taksówkami będą oferowane użytkownikom bezpłatnie lub po bardzo niskiej cenie. Google i tak zbije majątek na tym biznesie.

Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, Google zarobi krocie na pobieraniu opłat od reklamodawców dostarczających treści wyświetlane pasażerom podczas podróży i sprzedawaniu danych na temat reakcji na nie. Prawdziwą ceną usługi dla użytkownika będzie zwiększenie jego podatności na wyświetlane, zindywidualizowane reklamy, trafnie dobrane do kontekstu i potrzeb pasażera.

Kolejnym źródłem dochodu dla korporacji mogą być prowizje otrzymywane od punktów sprzedaży i restauracji, do których Google Cary będą dowoziły klientów i skąd będą dostarczały zamówienia. Uber i Lyft (obie firmy najpewniej snują już podobne plany), producenci samochodów, autobusów miejskich i tramwajów, a także zawodowi kierowcy, motorniczy i kurierzy mają powody do zmartwień.

Dzisiaj

Można już składać zamówienia na generatory MicroCube. Cena jednej turbiny wraz z obudową wynosi 2,6 tys. dol. netto. Pierwsze dostawy nastąpią pod koniec lata tego roku. Oprócz zastosowań w motoryzacji MicroCube mogą być częścią budynków i takich budowli jak maszty telefonii komórkowej, zapewniając im zasilanie m.in. w razie wystąpienia katastrof naturalnych i odcięcia od sieci czy w okresach wzmożonego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Jeśli chciałbyś zadać pytania dotyczące MicroCube bezpośrednio Robertowi Yostowi, możesz je wysłać na adres robert.yost@americanwindinc.com.

www.americanwindinc.com

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły