Archiwa tagu: LDF

Ciszej z tym trendem

Architekci to najczęściej wzrokowcy, którzy dbają przede wszystkim o wizualną stronę projektowanych przez siebie wnętrz. Coraz głośniej mówi się jednak o tym, że na poczucie komfortu w domu czy biurze wpływ mają nie tylko względy wizualne, lecz także akustyczne. Jak się okazuje, na tych drugich również można oprzeć biznes wnętrzarski.

O potrzebie komfortu akustycznego we wnętrzach mieszkalnych i biurowych, poziomie wiedzy architektów na ten temat, nie zawsze spełnionych obietnicach akustycznych składanych przez firmy z branży wyposażenia wnętrz oraz o pomyśle na biznes wpisującym się w trend na ciszę rozmawiam z Pawłem Sumińskim, założycielem firmy Fluffo oferującej panele wygłuszające do mieszkań i biur.

fluffo-lodz-design-festiva-credits-trendnomad
Paweł Sumiński (po prawej), założyciel firmy Fluffo, na Łódź Design Festival 2016. Fot.: TrendNomad.com

TrendNomad.com: Jaki odsetek polskich architektów wnętrz mieszkalnych uwzględnia w swoich projektach akustyczne właściwości wybieranego wyposażenia i używanych materiałów?
Paweł Sumiński: Niewielki. Architekci wnętrz specjalizujący się w projektowaniu mieszkań rzadko myślą o zapewnieniu swoim klientom komfortu akustycznego. Każdy z nich stara się, by wnętrze było miłe dla oka, ale o zmyśle słuchu mało kto już pamięta.

Po wprowadzeniu się do nowo urządzonego domu, wyglądającego jak z sesji zdjęciowej opublikowanej w magazynie wnętrzarskim, okazuje się, że mieszkańcy narzekają na pogłos. Słuchanie muzyki czy oglądanie telewizji w pomieszczeniu z efektem studni nie należy, delikatnie mówiąc, do przyjemności. Nic nie tłumi fal dźwiękowych – te swobodnie się w nim odbijają i drażnią domowników.

Architekt wnętrz po zakończeniu pracy nie przyzna się niezadowolonemu inwestorowi, że nie uwzględnił kwestii akustyki w projekcie. Klienci szukają na własną rękę rozwiązań poprawiających komfort akustyczny w domu. Część z nich trafia na naszą stronę internetową i zamawia panele akustyczne Fluffo. Nasza firma uzupełnia wnętrze o to, o czym nie pomyślał architekt.

Więcej niż połowa zamówień na panele Fluffo pochodzi od osób, które korzystały z usług architektów wnętrz projektujących akustyczne sale tortur.

Czy architekci projektujący biura mają więcej wiedzy o akustyce wnętrz?
Tak. Doświadczony projektant wnętrz biurowych od razu bierze pod uwagę akustykę. Ale nawet tutaj zdarzają się wpadki. Niedawno pracowaliśmy dla firmy z branży kamieniarskiej. Podłogi i ściany w jej nowej siedzibie wyłożono kamieniem, a przegrody między biurkami wykonano ze szkła. Architekt stworzył wnętrze biurowe, w którym – ze względu na potworny pogłos – nie dało się pracować.

Z myślą o biurach i innych wnętrzach w budynkach użyteczności publicznej na przełomie lata i jesieni 2016 r. uzupełniliśmy naszą ofertę – dotąd dopasowaną do wnętrz prywatnych – o trudnopalne panele akustyczne.  fluffo-4finance

Na targach dizajnu widać, że coraz więcej firm wnętrzarskich oferuje różnego rodzaju produkty pochłaniające dźwięki. Czy wszystkie działają tak samo?
Nie każdy przedmiot sprzedawany jako akustyczny rzeczywiście pochłania dźwięki. Na szczęście nie trzeba mieć kierunkowego wykształcenia, aby nie dać się nabrać na puste obietnice. Jest na to prosty sposób.

Jeśli w przedmiot można wdmuchnąć powietrze i ono do nas nie wróci, to produkt będzie tłumił dźwięki. Natomiast jeśli poczujemy na twarzy odbity podmuch, to możemy mieć pewność, że fala dźwiękowa również się od od takiego pseudoakustycznego panelu odbije i nadal będziemy słyszeli w pomieszczeniu drażniący pogłos.

Produkty sprzedawane jako akustyczne, ale wykonane z twardych, nieporowatych materiałów, np. z płyty MDF, mimo pokrycia ich miękkim materiałem nie tłumią dobrze dźwięków, lecz je odbijają. Nie warto wydawać na nie pieniędzy.

Z jakich materiałów wykonuje się produkty marki Fluffo?
Panele akustyczne przeznaczone do użytku domowego są wykonane z miękkiej pianki poliuretanowej. Te z kolekcji biurowej są zrobione ze sprasowanej wełny mineralnej. W obu przypadkach kształtki przyjeżdżają do nas w pociętej, ale surowej postaci. We własnym zakresie pokrywamy je strukturą Fluffo – miękką, miłą w dotyku warstwą syntetycznego włókna.

fluffo-flock-credits-trendnomad
Struktura Fluffo to tzw. flock, czyli syntetyczne mikrowłókna o długości 1 mm. Fot.: TrendNomad.com

Struktura Fluffo to ten sam poliamid – tzw. flock – który jest stosowany w samochodach wyższej klasy do pokrywania powierzchni schowków na rękawiczki i podłokietników. O ile pokrycie płaskich powierzchni klejem i flockiem nie stanowi żadnego problemu i można tę pracę w pełni zautomatyzować, o tyle aplikowanie ich na bryły, takie jak trójwymiarowe panele Fluffo, jest bardzo trudne. Tę pracę w znacznym stopniu musi wykonywać człowiek.

Ludzi, którzy się na tym znają, można w Polsce policzyć na palcach jednej ręki. Jesteśmy jedną z nielicznych firm, które potrafią idealnie pokryć trójwymiarową piankę flockiem. W procesie produkcyjnym kryje się jeden haczyk – włożyłem mnóstwo czasu i pracy, a także wylałem wiadro łez, by sobie z nim poradzić. Sam opracowałem odpowiednią technologię.

Sam?
Tak, samodzielnie – metodą prób i błędów – doszedłem do tego, jak idealnie pokryć piankę flockiem. Sam też opracowałem pomysł na markę Fluffo i jej produkty. Na początku, czyli w 2013 r., własnoręcznie wykonywałem pierwsze zamówienia i sam je pakowałem. Sam się też zajmowałem marketingiem i sprzedażą. Osobiście zabiegałem o klientów i obsługiwałem zamówienia.

Sam Pan też skomponował paletę dostępnych kolorów?
Nie. Gamę kolorystyczną dobrała projektantka wnętrz Agnieszka Kamont, która kiedyś w rodzinnej firmie produkującej tworzywa sztuczne komponowała barwniki. Dwa lata temu – po tym, jak z myślą o swoim kliencie podpowiedziała nam, jak wymieszać dostępne kolory, by uzyskać z nich pudrowy róż – poprosiłem ją o stworzenie palety Fluffo.

fluffo-panels-credits-trendnomad
Panele Fluffo do użytku domowego są dostępne w 19 kształtach. Część z nich występuje w czterech grubościach. Grubość pianki nie ma wpływu na cenę. Na cenę nie ma też wpływu liczba wybranych kolorów. Fot.: TrendNomad.com

Czy przestrzenny panel akustyczny Fluffo uwalnia nas też od hałasu dobiegającego od sąsiadów?
Panel ścienny, podłogowy czy biurkowy tłumi pogłos, poprawiając komfort akustyczny w pomieszczeniu, ale nie odcina nas od dźwięków dobiegających od sąsiadów. Do izolacji akustycznej służą zupełnie inne, gęste i ciężkie materiały. Obecnie nie mamy ich w ofercie, ale niewykluczone, że w przyszłości się to zmieni.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że dźwięki od sąsiadów przedostają się do naszego mieszkania nie tylko przez ściany. Niechciane fale dźwiękowe mogą do nas trafiać przez tzw. mostki akustyczne znajdujące się w suficie, podłodze czy kanale wentylacyjnym. Aby całkowicie wyciszyć pomieszczenie, trzeba by było wszystkie powierzchnie przykryć materiałem izolującym. A przecież budynek powinien oddychać.

Pianka o niewielkiej grubości dobrze tłumi wysokie i średnie tony. W pomieszczeniach wyłożonych piankowymi panelami akustycznymi słyszymy przewagę basów nad sopranami.

Zapotrzebowanie na produkty poprawiające akustykę we wnętrzach będzie rosło. To silny trend.
W 2013 r., gdy zakładałem firmę Fluffo, o akustyce wnętrz nie mówiło się tyle co teraz. Nie miałem pewności, czy pomysł przyjmie się na rynku, ale podjąłem ryzyko. Pomogło mi doświadczenie zdobyte w korporacji – kiedyś zajmowałem się marketingiem – oraz to, że lubię pracować fizycznie.

Moim pierwszym pomysłem były miękkie ściany o charakterze dekoracyjnym. Myślałem, że emocje zawarte w haśle: „przytul się do ściany”, wystarczą, by nakręcić sprzedaż. Ale to badania potwierdzające właściwości akustyczne paneli wykonane w Laboratorium Akustycznym w Instytucie Techniki Budowlanej w Warszawie oraz wypozycjonowanie paneli Fluffo jako produktu eliminującego pogłos we wnętrzach okazały się biznesowym strzałem w dziesiątkę.

fluffo-pawel-suminski-credits-trendnomad
Fot. TrendNomad.com

Teraz zatrudniam 10 osób. We wrześniu br. przeprowadziliśmy się do nowej siedziby. Hala produkcyjna znajdująca się pod Warszawą ma powierzchnię ponad 500 mkw. Wcześniej mieściliśmy się na 120 mkw. Udało się. Jeszcze będzie o nas słychać.

 

Jeśli masz pytania dotyczące paneli akustycznych marki Fluffo, możesz je przesłać do Pawła Sumińskiego na adres pawel.suminski@fluffo.pl.

Firma Fluffo była jedną z firm prezentujących swoją ofertę na Łódź Design Festival. Dziesiąta edycja największego festiwalu dizajnu w Polsce odbyła się w Łodzi w dniach od 13 do 23 października br. pod hasłem „Tożsamość”. Zdjęcia i filmy z tego wydarzenia można znaleźć na moim koncie na Instagramie.

Zdjęcie główne: Grzegorz Sobolewski

Doceniasz pracę, którą włożyłem w przygotowanie tego wywiadu i zdjęć? Może chcesz postawić mi za ten materiał symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami na tematy, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Fasada, która wytwarza zieloną energię

Jednym z elementów wystawy „Engineering the World: Ove Arup and the Philosophy of Total Design” – odbywającej się w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie i przedstawiającej najważniejsze dotąd realizacje globalnej firmy Arup – jest fotobioreaktor SolarLeaf. Zielona fasada budynku, w której hoduje się mikroalgi i która wytwarza energię cieplną, pozostawiła daleko w tyle wszystkie inne produkty, prototypy i koncepty prezentowane na tegorocznym London Design Festival. 

SolarLeaf to modułowy fotobioreaktor (ang. photobioreactor, PBR) służący do produkcji energii cieplnej i mikroalg. Panel mocowany do elewacji budynku składa się z czterech szyb. Zewnętrzne warstwy izolacyjne wypełniono argonem.

Między warstwami izolacyjnymi znajduje się przestrzeń wypełniona 24 litrami wody pitnej i pożywką hodowlaną, przygotowanymi do rozwoju zielonych mikroalg, czyli jednokomórkowych organizmów nie większych od bakterii. Mikroalgi wykorzystują w procesie fotosyntezy światło słoneczne, dwutlenek węgla, azot i fosfor do budowy biomasy. Ta może być wykorzystywana m.in. jako odnawialne źródło energii.

solarleaf-vam-credits-trendnomad
Zielone panele SolarLeaf są częścią wystawy pt. „Engineering the World: Ove Arup and the Philosophy of Total Design” odbywającej się w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie. Fot.: TrendNomad.com

Do wewnętrznej warstwy fotobioreaktora SolarLeaf, w której rozmnażają się mikroalgi, w specjalnym obiegu dostarcza się substancje odżywcze i dwutlenek węgla. W takim środowisku mikroalgi rozmnażają się do dwóch razy dziennie, co oznacza, że w ciągu doby mogą powiększyć swoją biomasę nawet czterokrotnie. Jeden gram suchej masy mikroalg zawiera od 23 do 27 kJ energii.

Aby algi nie tworzyły zawiesiny ani nie opadały na dno, płyn znajdujący się w panelu SolarLeaf jest bezustannie mieszany. Służy do tego osobna instalacja wpompowująca co kilka sekund do fotobioreaktora sprężone powietrze. Gaz przemieszczający się z dużą prędkością oraz plastikowe granulki pływające w cieczy zapobiegają osadzaniu się mikroalg na powierzchniach panelu i powstawaniu zanieczyszczeń.

W tym samym czasie, w którym zachodzi proces fotosyntezy, panel SolarLeaf – niczym typowy kolektor słoneczny – gromadzi w cyrkulującym płynie energię cieplną.

IBA, BIQ Algenhaus
Pierwszy budynek, w którym zastosowano panele SolarLeaf, wybudowano w Hamburgu w 2013 r. 129 paneli, każdy o wymiarach 250 x 70 x 8 cm, zainstalowano na dwóch elewacjach budynku mieszkalnego BIQ: południowo-zachodniej i południowo-wschodniej. Fot.: IBA Hamburg GmbH/Bernadette Grimmenstein

Biomasa i energia cieplna wytworzone przez panele SolarLeaf trafiają do serca budynku BIQ – pomieszczenia, w którym system automatycznie odseparowuje mikroalgi od cieczy oraz zarządza energią cieplną.

Biomasa trafia do pojemnika, w którym utrzymywana jest właściwa temperatura. Większość płynu, od którego oddzielono zielone algi, trafia z powrotem do obiegu połączonego z panelami PBR. Tylko niewielką ilość cieczy odprowadza się do kanalizacji.

Ciepło gromadzone przez panele SolarLeaf wykorzystuje się do ogrzewania pomieszczeń budynku oraz podgrzewania wody bieżącej. Nadmiar energii cieplnej jest magazynowany w solankowym wymienniku ciepła o głębokości 80 m.

Erstbefuellung und Vorstellung des Algenhauses (BIQ) mit der IBA Hamburg GmbH
Fot.: IBA-Hamburg GmbH/Johannes Arlt

Biomasa wyhodowana w panelach SolarLeaf trafia do biogazowni. Tam uzyskuje się z niej metan. Procesu wytwarzania metanu z biomasy nie można przeprowadzać wewnątrz budynków mieszkalnych – zarówno ze względów technologicznych, jak i uwarunkowań prawnych.

Zaletą biomasy jest to, że można z niej wytwarzać zarówno energię cieplną, jak i elektryczność. Biomasa jest praktycznie bezstratnym, naturalnym magazynem energii.

Hodowla mikroalg w pionowych panelach elewacyjnych SolarLeaf ma jeszcze tę zaletę, że nie trzeba na nią przeznaczać dodatkowych gruntów. Do tego warunki atmosferyczne nie mają nadmiernego wpływu na jej funkcjonowanie – system działa przez cały rok. Temperatura wewnątrz panelu PBR utrzymuje się poniżej 40 stopni Celsjusza latem i powyżej 5 stopni Celsjusza zimą.

algae-material-at-vam-credits-trendnomad
W porównaniu do roślin gruntowych algi wytwarzają do pięciu razy więcej biomasy w przeliczeniu na hektar. W zależności od pory roku i zapotrzebowania algi można wykorzystać do różnych celów. Zimą można z nich uzyskiwać energię cieplną, a latem, gdy powstaje ich najwięcej, mogą być przeznaczane do celów kosmetycznych, farmaceutycznych i spożywczych. Fot. TrendNomad.com

Panele SolarLeaf o łącznej powierzchni niemal 200 mkw. zainstalowane na budynku mieszkalnym BIQ wytwarzają w ciągu roku około 4,5 tys. kWh energii elektrycznej – to nieco więcej, niż wynosi zapotrzebowanie przeciętnego gospodarstwa domowego na prąd (3,5 tys. kWh rocznie). W budynku BIQ mieści się 15 mieszkań, a zatem tylko dla ułamka z nich wystarcza elektryczności pochodzącej z wewnętrznego, odnawialnego źródła.

Jednak znacznie więcej mieszkań w budynku BIQ może być ogrzewanych dzięki działaniu fotobioreaktorów. Panele SolarLeaf wytwarzają 6 tys. kWh energii cieplnej rocznie – taka ilość ciepła wystarcza do ogrzania czterech, czyli niemal 30 proc., mieszkań mieszczących się w budynku BIQ.

Oprócz budynków mieszkalnych fotobioreaktory fasadowe SolarLeaf można stosować na nowo budowanych, jak i na istniejących już budynkach o przeznaczeniu przemysłowym, handlowym czy biurowym.

Panele SolarLeaf powstały w efekcie trzyletnich prac badawczych i rozwojowych prowadzonych przez firmy Colt International, Strategic Science Consult of Germany (SSC Ltd) i Arup.

arups-exhibition-at-vam-credits-trendnomad
Fot.: TrendNomad.com

Wystawę pt. „Engineering the World: Ove Arup and the Philosophy of Total Design” można oglądać w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie do 6 listopada br. Zdjęcia i filmy przedstawiające wiele innych projektów prezentowanych w ramach London Design Festival, który trwał od 17 do 25 września br., znajdują się na moim koncie na Instagramie.

Zdjęcie główne: IBA-Hamburg GmbH/Johannes Arlt.

Doceniasz pracę, którą włożyłem w wyjazd na London Design Festival i przygotowanie powyższego materiału o panelach SolarLeaf? Może chcesz postawić mi za ten artykuł symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły