Archiwa tagu: Mediolan

Trendy 2019/20

Kupowanie przedmiotów codziennego użytku i ubrań za miesięczny abonament, ograniczenia i stronniczość sztucznej inteligencji, wielkoformatowy druk 3D, wyposażenie bardzo małych mieszkań, poczucie prywatności we wnętrzach, fascynacje naturą, przypadkiem i błędem – oto trendy, o których coraz częściej będziemy słyszeli i rozmawiali w 2019 i 2020 r.

Sygnały trendów wymienionych w tym artykule pojawiły się w 2018 r. na następujących wydarzeniach: Ars Electronica (Linz), Biennale Interieur (Kortrijk), Dubai Design Week, Dutch Design Week (Eindhoven), Formex (Sztokholm), imm (Kolonia), London Design Festival, Maison & Objet (Paryż), Milan Design Week, Mobile World Congress (Barcelona), Orgatec (Kolonia) i Venice Architecture Biennale. Dokumentuję je ponad setką zdjęć – wszystkie fotografie wykonałem osobiście.

 

1. Przedmioty na abonament.

W ekonomii cyrkularnej nie chodzi o „uratowanie świata”, lecz o ograniczenie kosztów produkcji i wielokrotne wykorzystanie ograniczonych zasobów/materiałów i części użytych do wytworzenia przedmiotów, by w długim okresie sprzedać ten sam towar lub jego pochodne wielu klientom – jednemu po drugim, za każdym razem na wyłączny użytek danego klienta. Trend: sprzedaż przedmiotów w formie usług, za które pobierane są miesięczne, stałe opłaty przez czas trwania umowy.

Swapfiets, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Swapfiets, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Swapfiets, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
MUD Jeans, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
MUD Jeans, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
MUD Jeans, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Gerrard Street, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Gerrard Street, Dutch Design Week 2018, Eindhoven

 

2. Niedoskonała i stronnicza sztuczna inteligencja.

Sztuczna inteligencja rozpoznaje (czy raczej: próbuje rozpoznawać) m.in. przedmioty, miejsca i ludzi, a także emocje wyrażone na twarzy człowieka i w jego głosie. Sztuczna inteligencja ma jednak wiele ograniczeń, popełnia błędy i bywa stronnicza, np. podczas rozpoznawania wieku ludzi czy selekcjonowaniu kandydatów do pracy. Trend: weryfikowanie przez ludzi decyzji podejmowanych przez algorytmy, a także certyfikowanie algorytmów przez powołane do tego niezależne organizacje pod względem stopnia wiarygodności sztucznej inteligencji i jej podatności na systemy wartości programistów tworzących narzędzia AI.

LG, Mobile World Congress 2018, Barcelona
LG, Mobile World Congress 2018, Barcelona
LG, Mobile World Congress 2018, Barcelona
LG, Mobile World Congress 2018, Barcelona
LG, Mobile World Congress 2018, Barcelona
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Pawilon Stanów Zjednoczonych, London Design Biennale/London Design Festival 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Opacity, proj. Mikhail Wertheim Aymès, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018

 

3. (Bardzo) duży druk 3D.

Druk 3D znacznie zwiększa skalę. Trend: roboty drukują mosty, pawilony wystawiennicze, budynki i wyposażenie wnętrz.

MX3D Bridge, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
MX3D Bridge, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
MX3D Bridge, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Fragment MX3D Bridge, Ars Electronica 2018, Linz
Fragment MX3D Bridge, Ars Electronica 2018, Linz
Cloud Village, pawilon Chin, Venice Architecture Biennale 2018
Cloud Village, pawilon Chin, Venice Architecture Biennale 2018
Cloud Village, pawilon Chin, Venice Architecture Biennale 2018
Cloud Village, pawilon Chin, Venice Architecture Biennale 2018
Digital Chaiselongue, proj. Philipp Aduatz, Milan Design Week 2018
Digital Chaiselongue, proj. Philipp Aduatz, Milan Design Week 2018
Digital Chaiselongue, proj. Philipp Aduatz, Milan Design Week 2018
Digital Chaiselongue, proj. Philipp Aduatz, Milan Design Week 2018
Digital Chaiselongue, proj. Philipp Aduatz, Milan Design Week 2018
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Chaise Longue, proj. Arwin Hidding z zespołem, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Ai Build, Digital Design Weekend/London Design Festival 2018
Data Stool, proj. Henri Canivez, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Data Stool, proj. Henri Canivez, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Data Stool, proj. Henri Canivez, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Data Stool, proj. Henri Canivez, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Data Stool, proj. Henri Canivez, Dutch Design Week 2018, Eindhoven

 

4. (Bardzo) małe mieszkania.

Ludzi na świecie przybywa, rośnie gęstość zaludnienia w miastach. Trend: kompaktowe, wielofunkcyjne wyposażenie wnętrz do małych i bardzo małych mieszkań.

Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Sanwa, Salone del Mobile Milano 2018
Bross Italia, Salone del Mobile Milano 2018
Bross Italia, Salone del Mobile Milano 2018
Tiny Home Bed, proj. Yesul Jang, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Tiny Home Bed, proj. Yesul Jang, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Assembly, proj. Yu Li, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Assembly, proj. Yu Li, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Shelves, proj. Jinho Han, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Shelves, proj. Jinho Han, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018
Shelves, proj. Jinho Han, Global Grad Show/Dubai Design Week 2018

 

5. Poczucie prywatności.

Było: zamykane kabiny/budki niemal odcinające nas od bodźców z zewnątrz. Trend: wyposażenie wnętrz zintegrowane z wysokimi panelami akustycznymi czy systemami zasłon o różnym stopniu przepuszczania światła – zapewniają poczucie prywatności i zwiększają komfort akustyczny, ale nie izolują użytkownika od otoczenia.

BuzziSpace, proj. Alain Gilles, Orgatec 2018, Kolonia
BuzziSpace, proj. Alain Gilles, Orgatec 2018, Kolonia
BuzziSpace, proj. Alain Gilles, Orgatec 2018, Kolonia
BuzziSpace, proj. Alain Gilles, Orgatec 2018, Kolonia
BuzziSpace, Orgatec 2018, Kolonia
Noti, proj. Studio Ganszyniec, Orgatec 2018, Kolonia
BoConcept, Orgatec 2018, Kolonia
Ahrend Loungescape Powernap, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Ahrend, UNSwivel, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
Ahrend, UNSwivel, Dutch Design Week 2018, Eindhoven

 

6. Stylizacja: natura, przypadek, błąd.

Oto kilka wskazówek dla projektantów i stylistów wnętrz na nadchodzące dwa lata. Trendy: materiały zachowane w postaci „stworzonej przez naturę” umieszczane na dużych powierzchniach, drewno i kamień w mniejszej skali na uchwytach, a także wzory nieodwołujące się do natury, ale powstające w procesach, których nie można do końca kontrolować lub powstające w wyniku błędu maszyny.

Reliance Veneer, 100% Design/London Design Festival 2018
The Kettel, Biennale Interieur 2018, Kortrijk
The Kettel, Biennale Interieur 2018, Kortrijk
The Kettel, Biennale Interieur 2018, Kortrijk
The Kettel, Biennale Interieur 2018, Kortrijk
Magna Natura, London Design Fair/London Design Festival 2018
Magna Natura, London Design Fair/London Design Festival 2018
Stelton, Formex 2018, Sztokholm
CEA, Biennale Interieur 2018, Kortrijk
THG Paris, Downtown Design/Dubai Design Week 2018
Barrier i Ground Vase, proj. Ragna Ragnarsdóttir, Formex 2018, Sztokholm
Globule, proj. Ragna Ragnarsdóttir, Formex 2018, Sztokholm
Poured Collection, proj. Troels Flensted, Formex 2018, Sztokholm
Layers, proj. Troels Flensted, Formex 2018, Sztokholm
Pulpo, imm 2018, Kolonia
Proj. Pascale Mestre, Maison & Objet 2018, Paryż
Proj. Pascale Mestre, Maison & Objet 2018, Paryż
Proj. Pascale Mestre, Maison & Objet 2018, Paryż
The Production of Fatigue, proj. Léa Mazy, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
The Production of Fatigue, proj. Léa Mazy, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
The Production of Fatigue, proj. Léa Mazy, Dutch Design Week 2018, Eindhoven
The Production of Fatigue, proj. Léa Mazy, Dutch Design Week 2018, Eindhoven

 

Spodobał Ci się materiał o trendach 2019/20? Może chcesz postawić mi za niego symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy prezentowane na blogu i w mediach społecznościowych. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie.

Polecane artykuły

Trend z Mediolanu: gospodarka okrężna

Co roku po tygodniu dizajnu w Mediolanie zostaje to samo: setki wspomnień, tysiące publikacji w mediach, kontrakty warte miliony euro i… tony powystawowych śmieci. W tym roku, po zobaczeniu wystawy pt. „Really: designing materials for circularity”, z Włoch można było jednak wyjechać z nadzieją, że lata 20. XXI w. będą dekadą rozkwitu biznesów opartych na założeniach gospodarki okrężnej, w której nie ma miejsca na wytwarzanie niekończącej się ilości odpadów.

O zasadach działania ekonomii cyrkularnej na przykładzie produkcji płyt meblowych i paneli akustycznych z tekstyliów pochodzących z recyklingu podczas mediolańskiego tygodnia dizajnu rozmawiałem z Wickie Meier Engström, dyrektorką duńskiej firmy Really.

TrendNomad.com: Temat gospodarki okrężnej jest coraz częściej poruszany na wystawach dizajnu i architektury, a także w mediach. Czy poza rosnącym zainteresowaniem kuratorów i dziennikarzy w kolejnej dekadzie możemy się spodziewać również rozwoju biznesów opartych na jej założeniach?
Wickie Meier Engström: Będziemy coraz częściej słyszeli o gospodarce okrężnej właśnie dlatego, że na jej zasadach swoje modele biznesowe będzie opierało coraz więcej firm. Jednym z czynników rozwoju tego trendu jest niedobór zasobów. Niektóre materiały przestaną być dostępne lub ich ceny znacząco wzrosną. Gospodarka okrężna [w języku polskim nazywana również ekonomią cyrkularną – red.] dotyczy jednak nie tylko zmiany źródła pochodzenia materiałów, lecz także nawiązania i utrzymania silnych relacji z klientami.

Wielkie firmy, takie jak H&M czy IKEA, są świadome tego, że ich obecne modele biznesowe nie są ani zrównoważone, ani najlepsze z możliwych. Oraz że wkrótce będą musiały zmienić strategie swojej działalności. Wiedzą też to, że w zanadrzu mają surowce wtórne, ale  wyrzucają je na śmietnik. Łatwo powiedzieć, że trzeba zacząć je wykorzystywać, ale w praktyce cyrkularność nie jest taka prosta i ma wiele obliczy. Zanim gospodarka okrężna wejdzie do głównego nurtu, upłynie dużo czasu – jedna dekada nie wystarczy.

https://vimeo.com/209578409

Firma Adidas już dzisiaj przechwala się limitowaną kolekcją „ekologicznych” butów wykonanych z plastiku wyłowionego z oceanu. Może głównym celem jest tu jednak dobry PR, a nie troska o środowisko?
Trampki wykonane z plastiku wyciągniętego z oceanu? Oczywiście, że to część kampanii marketingowej! W innym przypadku ten temat nie przewinąłby się przez tak dużą liczbę mediów. Myślę jednak, że dobrze się dzieje, ponieważ marki takie jak Adidas przygotowują klientów na to, co i tak nadchodzi. Pomału, krok po kroku, „buty z oceanu” zmieniają stosunek ludzi do śmieci.

Wewnątrz firm, za kulisami, dzieje się dużo dobrych rzeczy, o których klienci nie mają bladego pojęcia. Paradoksalnie firmy nie mówią o nich zbyt wiele. Gdyby je ujawniły, pokazałyby również to, że produkcja większości oferowanych przez nie dzisiaj rzeczy wiąże się z niszczeniem środowiska. Firmy pracują nad tym, by się poprawić, ale robią to po cichu.

Firmy ograniczają produkcję odpadów i konsumpcję energii elektrycznej. Mówią, że dzięki temu są „zielone”, ale w rzeczywistości chodzi tu o oszczędzanie pieniędzy. Ale to jest OK.

Czy meble i ubrania, które możemy kupić dzisiaj w sklepach, nadają się do recyklingu?
Wiele mebli i odzieży wykonuje się ze zbyt złożonych mieszanek materiałów, by można je było ponownie przetworzyć. Nie można ich rozdzielić ani zrecyklingować. Projektanci i producenci łączą substancje bez zastanowienia się, co można ze sobą mieszać. Problem ten występuje zwłaszcza w produktach przeznaczonych do użytku na zewnątrz. Przykładowo, materiał Gore-Tex zawiera koszmarne chemikalia i nie można go przetwarzać. Trzeba go traktować jako wysokotoksyczną substancję wymagającą stosowania wszelkich środków ostrożności.

Dobry materiał to taki, który można przetworzyć bez większego wysiłku. Nie musi z niego powstać ten sam rodzaj produktu co za pierwszym razem. Można z niego wytworzyć wypełnienie, izolację etc. Trzeba jednak pamiętać o tym, że przetwarzanie odpadów nie jest tanie.

Waszym pomysłem jest wytwarzanie płyt meblowych ze zużytych tekstyliów.
Tak, zgadza się. Naszym głównym produktem jest płyta meblowa o wymiarach 3 na 1,1 m. Płyty o nazwie Solid Textile Board wykonujemy z tkanin z odzysku. Produkujemy płyty meblowe, ale samych ławek czy regałów już nie wytwarzamy. To już zadanie należące do firm meblowych, które od nas te płyty kupią.

Na wystawę w Mediolanie zrobiliśmy wyjątek – pokazujemy tu meble zaprojektowane przez Maxa Lamba. Prezentujemy je tutaj, by zachęcić innych projektantów i firmy meblowe do korzystania z płyt marki Really. Pokazujemy zarówno ich unikatowe cechy, jak i podkreślamy właściwości wspólne ze standardowymi płytami meblowymi.

https://vimeo.com/210801101

Z jakiego źródła pozyskujecie zużyte tkaniny?
W bawełnę i wełnę zaopatrujemy się w duńskich pralniach przemysłowych obsługujących szpitale, hotele, restauracje, żłobki itd. Innymi słowy, ręcznik, którego używasz podczas pobytu w hotelu w Danii, być może któregoś dnia stanie się meblem.

Ilość tekstylnych śmieci powstających w ciągu roku jest ogromna. Oczywiście, nikt nie chce kupować starych ręczników czy pościeli. Trafiają do pieca lub na wysypiska. My wolimy dać im drugie życie i nadać im wartość.

Recykling zwykle wiąże się ze zużyciem dużych ilości wody, energii i chemikaliów, co nie jest tak „zielone”, jak się powszechnie uważa.
Gdy chcesz ze starej tkaniny wyprodukować nową tkaninę, to rzeczywiście musisz zużyć do tego celu sporo wody i chemii. My działamy inaczej.

W Really niczego nie farbujemy. Kolor płyt meblowych zależy od koloru przetwarzanych tkanin. Włókna używane do produkcji zewnętrznych warstw płyt meblowych są starannie segregowane pod względem kolorów. Z kolei wewnętrzne warstwy płyt są zbudowane z włókien o różnych barwach.

Wierz mi lub nie, ale w produkcji nie używamy wody. Oczywiście, nie licząc pary wodnej napędzającej maszynę sprasowującą materiały. Tam woda krąży jednak w obiegu zamkniętym, nie ma bezpośredniego kontaktu między parą a włóknami.

Po trzecie, tkaniny nie są zbyt trudne do zmielenia. W krótkim czasie można zemleć spore ich ilości. To nie jest zbyt energochłonne. Poza tym cała produkcja odbywa się w Danii, gdzie mniej więcej połowa energii elektrycznej pochodzi ze źródeł odnawialnych.

„Wyprodukowane w Danii”. Brzmi kosztownie.
Rzeczywiście, płyta Solid Textile Board nie należy do najtańszych płyt meblowych. W Really i firmie Kvadrat – właśnie do tego znanego na całym świecie producenta tkanin należy część firmy Really – współpracujemy z producentami mebli wysokiej jakości, które kupuje się na lata. A duńska wysoka jakość nie jest tania.

Nie przeniesiemy swojej produkcji do Azji. Nie chcemy produkować materiałów dla reszty świata. Wolimy, by reszta świata produkowała je dla siebie.

Z drugiej strony, chciałabym, aby firmy Really i Kvadrat nawiązały współpracę z IKEA i H&M. Może z tkanin uzyskanych od H&M moglibyśmy wykonać dla IKEA drzwiczki szafek kuchennych? Byłoby świetnie!

Domyślam się, że płyty meblowe Really nadają się do kolejnego przetworzenia.
Tak, ale trzeba pamiętać o tym, że każde przetworzenie pogarsza jakość włókien. W cyrkularności cykl życia materiału przebiega kaskadowo. Na każdym kolejnym etapie włókno może przyjmować inną formę. Ze zmielonych płyt meblowych nie wykonujemy kolejnych płyt. Robimy z nich panele akustyczne. Ten produkt nosi nazwę Acoustic Textile Felt.

Ogólnie mówiąc, w firmie opartej na zasadach gospodarki okrężnej dany materiał – w zależności od tego, na którym etapie cyklu życia się on znajduje – powinien mieć inne, określone zastosowanie. To wcale nie oznacza, że każde kolejne wcielenie produktu musi być tańsze od poprzedniego. Przykładowo, panele akustyczne mają wysoką wartość na rynku, ponieważ znacznie poprawiają komfort życia ludzi.

Czy materiał sam w sobie trzyma wartość?
Nie, tkaniny nie trzymają wartości. Przykładowo, bawełna z odzysku jest niemal bezwartościowa. Wartość nie wynika z samych włókien, tylko wytworzonego z nich produktu.

Wyobraźmy sobie, że mam mebel wykonany z płyty marki Really. Po dziesięciu latach chcę go wymienić na nowy. Z kim powinienem się skontaktować, by go odebrał do przetworzenia? Z punktem sprzedaży mebli? Producentem? Z kimś z firmy Really?
Jeśli mebel nie jest zniszczony, to najpierw powinieneś go komuś sprzedać. Recykling materiału powinien się odbywać na samym końcu. Wtedy będzie czas na uruchomienie logistyki odwróconej.

Dzisiaj firmy znakomicie sobie radzą z wypychaniem produktów na rynek. Producent materiałów sprzedaje je producentom mebli, ci z kolei wstawiają swój towar do sklepu, a sklep sprzedaje meble klientom końcowym. Łańcuch dostaw jest tu wszystkim dobrze znany.

Pytanie brzmi: dlaczego przedmioty nie wędrują równie sprawnie w drugą stronę? Przecież producentom mebli i sprzedawcom powinno zależeć na budowie i utrzymaniu silnych relacji z klientami. Na zachęceniu ich do ponawiania zamówień, by nie poszli do innej marki czy sklepu. Gospodarka cyrkularna pomaga w budowaniu lojalności klientów.

A może, zamiast kupować meble, ludzie chcieliby je brać w leasing? Albo subskrybować za miesięczną opłatą? Takie modele biznesowe widać już w branżach IT, oświetleniowej czy nawet w modzie. Ale – oczywiście – nie ma jednego rozwiązania doskonałego dla wszystkich.

Firma Really powstała kilka lat temu. Dlaczego do tej pory nikt o niej nie słyszał?
Dyrektor firmy, czyli ja, lubi, gdy za słowami idą czyny. Zbyt wiele w życiu słyszałam o niezrealizowanych rzeczach, które powinny być zrobione dla świata. Że coś koniecznie trzeba zrobić, ale potem nikt się tym nie zajmuje. Ja nie mówię zbyt wiele, póki nie zacznę działać.

Jest wielka różnica pomiędzy wpadnięciem na pomysł a prowadzeniem związanego z nim biznesu. Really już urzeczywistniła ideę i zgromadziła wokół siebie partnerów biznesowych i klientów. Jestem szczęśliwa i podekscytowana tym, że w Mediolanie nareszcie wychodzę z cienia. Firma Really jest gotowa. Mogę robić biznes, rozmawiać z przedstawicielami firm, projektantami i mediami.

Niestety, nie mogę uczynić, że Twoja firma stanie się sławna. Mój blog jest maleńki. Wybacz. 
Nic nie szkodzi, nie chcemy być sławni. Chcemy dobrze robić to, na czym się znamy, i zachęcać ludzi do wybierania materiałów powstających zgodnie z zasadami gospodarki okrężnej.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące działalności firmy Really lub zasad funkcjonowania gospodarki okrężnej, możesz je wysłać mejlem bezpośrednio do Wickie Meier Engström na adres wickie@reallycph.com.

Zdjęcie główne: Angela Moore. Pozostałe zdjęcia wykonałem samodzielnie na wystawie „Really: designing materials for circularity”, którą można było oglądać w Mediolanie od 4 do 9 kwietnia 2017 r. Ponad 120 zdjęć pochodzących z innych wydarzeń zorganizowanych w ramach Milan Design Week 2017 można obejrzeć na moim koncie na Instagramie.

www.reallycph.com

Doceniasz pracę, którą włożyłem w wyjazd na Milan Design Week oraz w przygotowanie wywiadu wideo, tekstu i zdjęć? Może chcesz postawić mi za ten materiał symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami na tematy, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Architekci vs. śmieci

Czy ograniczenie zużycia materiałów i recykling są jedynymi możliwymi sposobami radzenia sobie z lawiną śmieci? Czy architekci i projektanci mogą się przyczynić do ograniczenia produkcji odpadów? A może nawet mogą zrobić w tej kwestii coś więcej? Odpowiedzi na te pytania szukałem – i je znalazłem! – na 15. Biennale Architektury w Wenecji i na wystawach odbywających się w ramach XXI Triennale w Mediolanie.

Znakomita większość wystaw odbywających się w ramach trwającego w Wenecji Biennale Architektury jest poświęcona zagadnieniom związanym z architekturą zaangażowaną społecznie. Alejandro Aravena, dyrektor tegorocznego Biennale, pod hasłem „Reporting from the front” zmotywował architektów z całego świata do zmierzenia się z poważnymi problemami, w których rozwiązywanie, delikatnie mówiąc, większość z nich nie jest na co dzień zaangażowana: migracje, zanieczyszczenie, katastrofy naturalne czy niedobór mieszkań, by wymienić zaledwie kilka.

Tematem, który pojawia się na wystawach w Wenecji wyjątkowo często, są śmieci. Wątek walki z nadmiarem odpadów pojawia się w Wenecji tuż po przekroczeniu progu wystaw głównych odbywających się w Arsenale (patrz: zdjęcie główne) i ogrodach Giardini.

Aranżację dwóch wystaw wprowadzających wybudowano ze stu ton odpadów pozostałych po zdemontowaniu ubiegłorocznego Biennale Sztuki. Alejandro Aravena  wykorzystał 10 tys. mkw. płyt gipsowo-kartonowych i zbudował z nich ściany wystawy. Elementy zwisające z sufitu to z kolei powyginane metalowe profile z odzysku.

Pomysłów na rozwiązanie problemów – lub chociaż podjęcie prób – związanych z lawiną śmieci jest znacznie więcej niż tylko ponowne wykorzystanie odpadów. Zapraszam na oprowadzanie po wybranych wystawach zorganizowanych w ramach Biennale Architektury oraz – choć tam śladowo, bowiem w znacznie mniejszym stopniu poświęconego projektowaniu zaangażowanemu – XXI Triennale w Mediolanie.

 

I Ograniczenie zużycia materiałów nieodnawialnych

Tak jak spektakularne sklepienia gotyckie budowla The Armadillo Vault – będąca główną częścią wystawy „The Beyond Bending” – stoi stabilnie dzięki swoim cechom geometrycznym. Jej ekspresyjna forma wynika z tych samych zasad budowlanych, które w przeszłości kształtowały architekturę katedr wznoszonych z kamienia, ale – oczywiście – uaktualnionych o możliwości nowoczesnych, cyfrowych metod modelowania i produkcji.

Armadillo Vault1 credits TrendNomad

Armadillo Vault to przykład tego, jak można oszczędzić materiały i energię potrzebne do wzniesienia budynku, a tym samym obniżyć koszty jego budowy, dzięki zrozumieniu, jak na obiekty architektoniczne działają siły ściskające. Pogłębienie wiedzy o prawach fizyki przekłada się na tworzenie projektów budynków o nieregularnych kształtach, które można wykonać z materiałów znacznie bardziej przyjaznych środowisku niż stal.

Armadillo Vault2 credits TrendNomad

Mimo pierwszego wrażenia, jakie można odnieść po obejrzeniu realizacji, projekt Armadillo Vault nie jest wynikiem romantycznej fascynacji gotykiem, lecz powstał z krytycznego podejścia do architektury „free form”. Armadillo (z ang. pancernik) nie ma niczego wspólnego z lśniącymi powierzchniami budynków, które wymagają stosowania konstrukcji podtrzymujących (a zatem wyprodukowania, transportu i użycia większej ilości materiałów, dodatkowych nakładów pracy i wyemitowania wielu zanieczyszczeń). Tutaj nie ma rozróżnienia na elementy konstrukcyjne i części nadające budowli formę – one jednocześnie są jednym i drugim.

Dzięki głębszemu zrozumieniu tego, jak w trzech wymiarach działają siły ściskające, można wyeliminować z konstrukcji nadmiar stali, oszczędniej gospodarować zasobami naturalnymi i stosować w budownictwie najzwyklejsze materiały, na przykład kamień.

Stojąca bez jakichkolwiek zbrojeń, podpory czy spoiwa budowlanego ekspresyjna forma Armadillo Vault zaprzecza przekonaniu o tym, że wzniesienie budynku o skomplikowanych kształtach musi się wiązać z niewydajnym użyciem materiałów.

Armadillo Vault4 credits TrendNomad

Rozpiętość konstrukcji złożonej z 399 wapiennych elementów – tzw. klińców – wynosi 16 m, a grubość „puzzli” to zaledwie 5 cm.

Armadillo Vault3 credits TrendNomad

Wapienne elementy zostały wykończone tylko z jednej strony. Wewnętrzna strona pozostała surowa i szorstka, a zewnętrzna warstwa przypomina – zgodnie z nazwą instalacji – gładką skorupę pancernika.

https://vimeo.com/167868985

Praca Armadillo Vault powstała w wyniku współpracy The Block Research Group działającej na Politechnice Federalnej w Zurychu z inżynierami z firmy Ochsendorf DeJong & Block i kamieniarzami z firmy The Escobedo Group. Po zakończeniu Biennale Architektury budowla zostanie rozebrana na części i przeniesiona w inne miejsce.

 

II Przetwarzanie śmieci

– Czy architektura może się przyczynić do zmniejszenia ilości śmieci trafiających na wysypiska? Czy architektura może mieć związek z procesem przetwarzania odpadów? – pytają w filmie wprowadzającym do wystawy „Let’s talk about garbage” jej twórcy: architekt Hugon Kowalski i krytyk architektury i kurator Marcin Szczelina.

Lets Talk about Garbage1 credits TrendNomad

Wystawa „Let’s talk about garbage”, będąca rozwinięciem pracy dyplomowej Hugona Kowalskiego o przetwarzaniu śmieci przez milion mieszkańców bombajskich slumsów Dharavi, opowiada o tym, co dzieje się z wyrzucanymi przedmiotami: jak są zbierane, sortowane, przetwarzane i ponownie używane, między innymi do celów budowlanych.

Tutaj recykling, upcykling (przetworzenie odpadów, w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej niż wartość samych materiałów) czy projektowanie produktów, które z góry są przeznaczone do pełnego przetworzenia, są odpowiedziami na problemy związane z globalną nadprodukcją śmieci.

Lets Talk about Garbage2 credits TrendNomad
Mapa nielegalnego handlu śmieciami – niektóre odpadki trafiają na inny kontynent. Takie kraje jak Chiny czy Indie importują je, bowiem przetwarzanie materiałów nadających się do ponownego użycia i elektrośmieci bogatych w cenne metale jest sposobem na szybki zarobek.

„Zazwyczaj myślimy o śmieciach w kategoriach czegoś złego. Czegoś, czego powinniśmy wytwarzać jak najmniej. Takie podejście wiąże się z ograniczaniem konsumpcji i potrzebą wytwarzania przedmiotów, które działają jak najdłużej” – czytamy na wystawie.

Lets Talk about Garbage3 credits TrendNomad

– Śmieci nie powinny być jednak traktowane jak odpady, których trzeba się pozbyć, lecz jako źródło zasobów blisko powiązanych z przemysłem, a nawet kulturą.

– Główną myślą tej wystawy jest zdanie, które usłyszeliśmy w Indiach: „W Europie ludzie wszystko wyrzucają do plastikowych worków i zapominają o tym, co właśnie wyrzucili. W Indiach otwieramy te worki i traktujemy znajdujące się w nich przedmioty jak zasób, który można do czegoś użyć” – dodają autorzy.

Lets Talk about Garbage4 credits TrendNomad

Istnieją różne sposoby zbierania odpadów i technologie ich przetwarzania. Jednak aby uczynić recykling bardziej wydajnym, odpady trzeba przede wszystkim odpowiednio sortować, zarówno na wstępnym etapie, przeprowadzanym w gospodarstwach domowych i fabrykach, jak i w samych sortowaniach śmieci.

Jako przykład godny naśladowania Kowalski i Szczelina wskazują japońskie miasto Kamikatsu, określane jako zeroodpadowe. Odpadki są tam dzielone na 34 grupy. W mieście nie ma śmieciarek, a mieszkańcy samodzielnie przywożą swoje śmieci do centrów przetwarzania.

Obecnie tylko 20 proc. śmieci z Kamikatsu trafia na wysypiska, 80 proc. odpadów jest przetwarzane. Celem lokalnych władz jest zmniejszenie pierwszej liczby do zera do 2020 r.

Mieszkańcy Kamikatsu przyzwyczajali się do nowych zasad przez jakiś czas, ale już je zaakceptowali i traktują je jako coś normalnego.

Lets Talk about Garbage5 credits TrendNomad
– Ludzie wyrzucają wszystko do czarnych toreb i udają, że to, co dzieje się z ich śmieciami, już nie jest ich problemem – ta teza znalazła swoje odzwierciedlenie w czarnej frontowej ścianie, za którą ukryto wystawę „Let’s talk about garbage”, pełną – oczywiście – śmieci.

Na frontowej czarnej ścianie autorzy wystawy zaprezentowali przykłady dostępnych na rynku materiałów i produktów dla budownictwa zrównoważonego. Niektóre z nich można było również zobaczyć na innym wydarzeniu, a mianowicie „Daring Growth”, odbywającym się w Palazzo Mora. Oto przedmioty, które były prezentowane na obu wystawach jednocześnie.

StoneCycling credits TrendNomad
Cegły WasteBasedBricks firmy StoneCycling

Holenderska firma StoneCycling w promieniu 150 km od swoich fabryk zbiera używane cegły, kafelki, muszle klozetowe, a nawet popiół z pieców przemysłowych i przerabia je na cegły i płytki pierwszorzędnej jakości.

Produkcja nowych cegieł odbywa się w niemal stuletnim zakładzie kamieniarskim. Aby osiągnąć odpowiednią, wysoką jakość mieszkanki, z której powstają pełnowartościowe cegły, na potrzeby firmy StoneCycling powstała specjalna maszyna, która miażdży szkło, beton, stare cegły czy ceramiczne umywalki i zamienia je w proszek.

Mieszanka jest tak przygotowana, by można ją było wypalić w obniżonej temperaturze – dzięki temu oszczędza się energię elektryczną i emituje do atmosfery mniej dwutlenku węgla. Co więcej, produkty WasteBasedBricks można ponownie zmielić i wykorzystać do produkcji kolejnych przedmiotów.

Fireclay Tile CTR glass credits TrendNomad
Płytki wykonane z kineskopów. Poza szkłem kineskopowym kalifornijska firma Fireclay Tile przetwarza na płytki m.in. szklane butelki, szamot i porcelanę.

Kineskopy starych telewizorów, w krótkim czasie zastąpionych wyświetlaczami LCD i plazmami, stanowią w Stanach Zjednoczonych aż 43 proc. wszystkich elektrośmieci. Mając do dyspozycji tysiące ton szkła kineskopowego, Paul Burns, założyciel i główny ceramik w firmie Fireclay Tile, przetwarza je na płytki, których nie można znaleźć w żadnej innej firmie.

Do produkcji płytek wykorzystywana jest przednia, dwucentymetrowa warstwa szkła kineskopowego. Uzyskany z niej szklany proszek miesza się w różnych proporcjach z białym barwnikiem, umieszcza się w formach o rozmaitych rozmiarach i kształtach i wypala.

Architekt nie może myśleć wyłącznie o tym, jak coś zbudować. W procesie projektowym musi on od razu zaplanować to, jak dany budynek w przyszłości rozebrać, by można było odzyskać i ponownie wykorzystać materiały użyte do jego budowy – Dirk E. Hebel.

Dirk E. Hebel z Politechniki Federalnej w Zurychu i Singapore-ETH Center na filmie wprowadzającym do wystawy „Daring Growth” przekonuje, że w XXI w. musi nastąpić radykalna zmiana materiałów, z których buduje się domy.

– Materiały powinny być wykorzystywane więcej razy niż tylko do budowy jednego budynku. Obecnie pracujemy nad ideą projektowania z góry uwzględniającego proces rozbiórki – dodaje Dirk E. Hebel.

 

III Materiały z odnawialnych źródeł

W przeciwieństwie to autorów wystawy „Let’s talk about garbage” kurator „Daring Growth” prezentuje na Biennale nie tylko projekty związane z wtórnym wykorzystaniem materiałów, których pierwsze wytworzenie wiąże się – w mniejszym czy większym stopniu – z eksploatacją ograniczonych zasobów Ziemi. Dirk E. Hebel poświęca najwięcej uwagi tym materiałom, które są odnawialne.

O ile industrializacja wiązała się z odwrotem od odnawialnych materiałów na rzecz tych eksploatujących wyczerpywalne zasoby naszej planety, o tyle teraz zmiana powinna zajść w przeciwnym kierunku. Materiały nie powinny być wykopywane z ziemi – powinny być uprawiane lub hodowane.

– Przestawienie się na materiały pochodzące z odnawialnych źródeł umożliwiłoby np. społeczeństwom żyjącym w krajach rozwijających się na wytwarzanie – czy raczej hodowanie – we własnym zakresie materiałów potrzebnych do budowy domów, bez wciągania ich w ekonomiczne, międzynarodowe zależności.

https://vimeo.com/164397648

– Materiał nie powinien być przypisany do źródła znajdującego się w jednym czy w kilku miejscach na świecie. Interesują nas materiały, które można uprawiać czy hodować w dowolnym miejscu i czasie, i które można wykorzystywać w architekturze – dodaje Dirk E. Hebel.

„Zdecentralizowana, lokalna i odnawialna produkcja, która nie uszczupla ograniczonych zasobów Ziemi czy rezerw energetycznych, powinna zyskać priorytet. Takie podejście można podsumować hasłem: »Wyhoduj swój dom«” – czytamy na wystawie. Innymi słowy: materiały oparte na grzybach, bakteriach czy bambusie powinny być tym, czym dzisiaj jest beton.

Mycelium Bricks1 credits TrendNomad

– Wcześniej niechciane, a nawet uważane za niebezpieczne dla zdrowia grzyby za sprawą swoich unikatowych zdolności wzrostu zostały niedawno uznane za potencjalne odnawialne źródło materiałów. Trwają badania nad możliwościami wykorzystania ich właściwości w budownictwie.

Dzięki gąbczastej i włóknistej budowie grzybnia produkuje materiał o znakomitych właściwościach konstrukcyjnych i izolacyjnych, mocno pożądanych w budownictwie.

– Po zapewnieniu odpowiednich warunków (w kontrolowanym środowisku musi być ciemno i wilgotno, a także nie może w nim zabraknąć substancji odżywczych) materiał z grzybów może być wytwarzany lokalnie, dzięki czemu można ograniczyć zużycie energii i zaoszczędzić czas potrzebny do tej pory na transport nieodnawialnych materiałów na miejsce budowy.

Mycelium Bricks4 credits TrendNomad

Łupiny babki jajowatej, nawozy azotowe czy agar działają na grzybnię jak sterydy, pobudzając jej apetyt i wzrost.

Mycelium Bricks2 credits TrendNomad

Zajście zmiany w środowisku – poziomu wilgotności, temperatury, dostępu do światła czy nawet jego koloru – może w dowolnym momencie przerwać proces wzrostu grzybów.

Aby podczas uprawy grzybów nie doszło do mikrobiologicznego skażenia materiału, trzeba zadbać o to, by w pomieszczeniu panowały odpowiednie warunki higieniczne. Gdy materiał osiągnie pożądaną formę i rozmiar, grzyby są denaturowane pod wpływem działania temperatury i przestają być aktywne.

Mycelium Bricks3 credits TrendNomad

To, jak wygląda materiał wyhodowany z grzybów, jak jest wykończony i jakie fizyczne właściwości ma jego powierzchnia, zależy od wyboru podłoża, gatunku uprawianych grzybów i gęstości materiału.

Mycelium Bricks5 credits TrendNomad

Aranżacja wystawy pt. „Daring Growth” przypomina laboratorium. Pokazywane na niej materiały są opracowywane i badane na Politechnice Federalnej w Zurychu i singapurskiej jednostce tej samej uczelni Future Cities Laboratory, we współpracy z takimi partnerami jak MycoWorks Inc. w San Francisco i Uniwersytet Techniczny w Delft.

Materiały wytworzone z grzybów mogą mieć wiele zastosowań. Poza formowaniem z nich cegieł można je zastosować np. w kompozytach, wykonać z nich materiały izolacyjne, panele dekoracyjne czy przedmioty codziennego użytku.

The Growing Lab Mycelia by Officina Corpiscoli credits TrendNomad

Naczynia widoczne na powyższym zdjęciu zostały wykonane z materiału wytworzonego przez grzyby. Projekt „The Growing Lab – Mycelia” autorstwa studia Officina Corpuscoli był częścią wystawy „New Craft”, odbywającej się w Mediolanie w Fabbrica del Vapore w ramach XXI Triennale di Milano International Exposition.

 

IV Więcej niż dobre intencje

Po tym, jak w pierwszym dziesięcioleciu XXI w. potężne trzęsienie ziemi nawiedziło Turcję, Michael Braungart, z wykształcenia chemik, udał się na miejsce katastrofy, by pobrać z zawalonych budynków próbki stalowych prętów zbrojeniowych.

Analiza chemiczna składu prętów wykazała, że stal zawierała za dużo miedzi – ponad 2 proc. – a ta powoduje „osteoporozę” prętów zbrojeniowych. Niewłaściwy skład stali wynikał ze standardów dotyczących recyklingu metali obowiązujących w Stanach Zjednoczonych, skąd pochodziła stal użyta do wykonania prętów.

Metale, które trudno od siebie oddzielić, a z których zbudowane są np. części samochodowe, zostały wysłane do Turcji, gdzie zostały przetworzone na wadliwe pręty zbrojeniowe. Prawo ustanowione w celu ochrony środowiska przyczyniło się do katastrofy budowlanej w innej części świata.

A building like a tree1 credits TrendNomad
Wystawa pt. „Celebrating our human footprint: a building like a tree – a city like a forest” autorstwa Michaela Braungarta na Biennale Architektury. Granica biegnąca między dwoma budynkami to symboliczna „linia frontu” między budownictwem konwencjonalnym (po prawej) a tzw. architekturą Cradle to Cradle (po lewej), która ma korzystny wpływ na środowisko.

„Ludzie zwykle myślą, że zrównoważony rozwój polega na ograniczaniu działań, które mają negatywny wpływ na środowisko, czyli na zmniejszaniu emisji gazów cieplarnianych, ograniczaniu zużycia energii elektrycznej czy wytwarzaniu mniejszej ilości śmieci. Jednak z takiego punktu widzenia budynek najbardziej przyjazny środowisku to taki, który nigdy nie został zbudowany” – czytamy na wystawie „Celebrating our human footprint: a building like a tree – a city like a forest” autorstwa Michaela Braungarta.

Budynek przyjazny naturze to nie ten, który wyrządził w niej najmniej szkód, lecz ten, który przyniósł środowisku najwięcej korzyści.

Michael Braungart na wystawie zorganizowanej na Biennale proponuje, by zastąpić regułę „less is more” podejściem „im więcej, tym lepiej”, jednocześnie przyjmując zasadę, że budynki mogą funkcjonować jak drzewa: oczyszczać wodę i powietrze oraz wytwarzać tlen, glebę i pokarm.

A building like a tree2 credits TrendNomad

– Materiały budowlane znacznie tracą na wartości od razu po użyciu, ponieważ zwykle nie ma możliwości ponownego ich wykorzystania bez straty jakości. Materiały powinny być jednak tak projektowane, by stanowiły aktywa, a nie pasywa.

Budynki powinny być jak banki, ale zamiast przechowywania pieniędzy powinny być traktowane jak przechowalnie materiałów.

Opisywane na wystawie projektowanie zgodne z zasadą Cradle to Cradle (C2C) łączy ekonomiczne, ekologiczne i społeczne korzyści związane z wytwarzaniem produktów i architektury i wykracza poza konwencjonalne myślenie o zrównoważonym rozwoju, związanym głównie z wykazywaniem negatywnego wpływu działalności człowieka na środowisko.

A building like a tree3 credits TrendNomad

– Punktem wyjścia jest to, by każdy przedmiot mógł się stać substancją odżywczą wykorzystywaną w procesie produkcji innych rzeczy.

Zużyte materiały pochodzące ze starego produktu mogą się stać pożywieniem dla nowych rzeczy. Materiały powinny wracać do biosfery w formie kompostu lub innej substancji odżywczej, by powstały z nich nowe materiały.

Przykładem powinny być budynki funkcjonujące jako banki materiałów – materiały użyte do ich budowy zachowują swoje właściwości i mogą być używane wielokrotnie.

 

Podsumowanie

Recykling i upcykling wszystkiego, co tylko można ponownie wykorzystać, to zarówno sposób na przetrwanie dla milionów ludzi, mieszkających w krajach rozwijających się i zajmujących się na własną rękę zbieraniem i przetwarzaniem odpadów, jak i sposób na dochodowy biznes dla firm, które ze śmieci, w tym tych budowlanych i elektronicznych, potrafią wytworzyć pełnowartościowe produkty i sprzedawać je na całym świecie (na marginesie: o wpływie międzykontynentalnej dystrybucji swoich towarów na środowisko firmy te już nie wspominają).

Jednak samo przetwarzanie śmieci i prowadzenie rozsądnej gospodarki ograniczonymi zasobami wykopanymi z ziemi nie są jedynymi odpowiedziami na potrzeby ludzi, rosnące wraz ze wzrostem populacji naszej planety. Oczywiście, ich realizacja jest niezbędna, ale poprzestanie tylko na tych – i tak bardzo ambitnych – rozwiązaniach może się okazać niewystarczające.

Oprócz wdrożenia skutecznych metod zmniejszania emisji gazów cieplarnianych, zużycia energii i eksploatacji wyczerpywalnych zasobów potrzebujemy odnawialnych źródeł materiałów, które poza samą odnawialną materią, którą będzie można wielokrotnie wykorzystać w budownictwie czy we wzornictwie przemysłowym, jednocześnie zapewnią nam czyste powietrze, wodę, pożywienie i energię.

Co to oznacza dla biznesu? Oznacza to odejście od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży klientom gotowych produktów (i pozostawieniu ich z problemem, co zrobić ze zużytym przedmiotem) w stronę oferowania klientom wielu kolejnych generacji produktów wykonanych z określonego materiału i gotowych do użytku w ramach świadczonej usługi. Po zużyciu jednego przedmiotu materiał, z którego dana rzecz została wykonana, wraca do firmy odgrywającej rolę nie tylko producenta, lecz także banku materiałów, gdzie hodowana jest z niego nowa, pełnowartościowa partia materiału.

Gdy  materiały nie tracą na wartości, są one równie cenne, co wytworzone z nich towary. A wtedy nikt nie chce ich wyrzucać.

Wystawy odbywające się w Wenecji w ramach Biennale Architektury 2016 można oglądać do 27 listopada. Główne wystawy zorganizowane w ramach XXI Triennale di Milano International Exposition są czynne do 12 września.

Zdjęcia: TrendNomad.com

Doceniasz pracę, którą włożyłem w przygotowanie tekstu i zdjęć na temat wystaw odbywających się na Biennale Architektury w Wenecji i XXI Triennale w Mediolanie? Może chcesz postawić mi za ten artykuł symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. 

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Resztki zdrowego rozsądku

Podczas mediolańskiego tygodnia dizajnu można się było do woli zachwycać tysiącami nowych produktów. Ale można też było nabrać wątpliwości co do tego, czy aby na pewno co roku potrzebujemy aż tak przytłaczającej liczby markowych nowości. Czy zdecydowanie więcej pożytku nie przyniosłyby pomysły np. na to, co zrobić z odpadami powstającymi podczas produkcji przedmiotów codziennego użytku? Według niektórych projektantów można z nich wykonać… kolejne dobrze wyglądające rzeczy. Problemu u podstaw to nie rozwiązuje, ale choć trochę zmniejszyłoby ilość śmieci trafiających na wysypiska.

Ze wszystkich ważnych tygodni dizajnu organizowanych na świecie właśnie ten odbywający się w kwietniu w Mediolanie najlepiej pokazuje, jak wiele do nadrobienia w zakresie rozumienia megatrendów i dopasowania się do nich ma branża wyposażenia wnętrz. Nie jest najlepiej: większość topowych firm meblowych utknęła w XX w. – stuleciu nadprodukcji, nieracjonalnego wykorzystania zasobów, zanieczyszczenia środowiska, kładzenia nacisku na powierzchowny marketing i sztucznego napędzania konsumpcji.

Stara dobra reklama, również ta z pozoru nowoczesna, bo przetłumaczona na język Twittera, Instagrama i Snapchata, nadal jest jako tako skuteczna. Złudzenia wciąż się dają sprzedać po zawyżonych cenach. Nadal można udawać, że społeczeństwo się nie starzeje, miasta nie są przeludnione ani zanieczyszczone, a wszyscy ludzie są młodzi, zdrowi i zamożni. Biznes jeszcze się kręci i wciąż się można oszukiwać, że klientów z krajów rozwiniętych nie interesuje nic poza nienaganną estetyką i dobrym PR-em powielanymi w mediach o dizajnie.

Jeśli ograniczenie konsumpcji wydaje się dzisiaj zbyt utopijnym pomysłem, to może chociaż postarajmy się produkować mniej odpadów? Albo poszukajmy sposobów na ich rozsądne zagospodarowanie?

Musi jeszcze upłynąć kilka lub kilkanaście lat, zanim znane firmy wnętrzarskie zaczną podkreślać – zamiast wymieniania nazwisk projektantów celebrytów i opowiadania zmyślonych historii – prawdziwe informacje dotyczące miejsca pochodzenia, składu i właściwości materiałów, tkanin, barwników, klejów i lakierów, z których wykonane są ich produkty, warunków pracy swoich pracowników, źródeł energii elektrycznej używanej do napędzenia maszyn w fabrykach i pojazdów do transportu materiałów i gotowych produktów czy wskazówek dotyczących naprawy i recyklingu domowych przedmiotów. Obecnie odpowiedzi na pytania o nie uzyskać na targach nie można.

Nawyki klientów – którzy coraz uważniej czytają etykiety produktów spożywczych czy metki kupowanych ubrań, świadomie przesiadają się do samochodów elektrycznych, komunikacji miejskiej czy na rowery, we własnym zakresie produkują energię elektryczną z odnawialnych źródeł, a także są skłonni zapłacić wyższe ceny za produkty ekologiczne czy te wytworzone w krajach, gdzie płaci się godne wynagrodzenia pracownikom – za kilka lat będą miały również znaczenie podczas dokonywania decyzji zakupowych dotyczących artykułów wyposażenia wnętrz. Ci klienci nie uwierzą w to, że przestawienie rozpędzonego przemysłu na zrównoważoną, przyjazną środowisku produkcję mebli czy akcesoriów wiązałoby się ze zbyt wysokimi kosztami.

 

Trend z Mediolanu 2016: resztki

Mechanizmów napędzających branżę meblarską nikt ani dziś, ani jutro nie zatrzyma, ale w Mediolanie znalazło się kilku odważnych młodych projektantów, którzy mają ciekawe pomysły przynajmniej na rozsądne zagospodarowanie – tu i teraz! – resztek materiałów i odpadów powstających podczas produkcji artykułów wyposażenia wnętrz.

Z niektórych odpadów można wyprodukować w pełni wartościowe przedmioty. I to na tyle urodziwe, by publikacje o nich mogły się ukazać w popularnych mediach o dizajnie, zwykle pomijających kwestie wpływu producentów przedmiotów codziennego użytku na środowisko.

Oto subiektywny wybór najciekawszych projektów zaprezentowanych podczas Milan Design Week 2016 – niemarkowych ani niezaprojektowanych przez gwiazdy, ale za to powstałych z wrażliwości młodych projektantów i ich szczerej, być może nieco naiwnej, troski o środowisko i innych ludzi. A do tego, choć to znacznie mniej istotne, wpadających w oko.

 

Pozostałości z drukarki 3D

Drukarki 3D działające w oparciu o technologię SLS (z ang. selective laser sintering) drukują prototypy, części zamienne, a nawet krótkie serie produkcyjne metodą selektywnego spiekania laserowego proszków poliamidowych. Minusem tej metody jest to, że po kilku użyciach spora ilość niespieczonego proszku trafia na śmietnik.

Projektanci ze Studia Ilio znaleźli sposób na wykorzystanie pozostałego nylonowego proszku do wytwarzania stołków i lamp. Dizajnerzy łączą proszek z piaskiem, wsypują mieszaninę do pojemnika i podłączają do prądu umieszczony tam wcześniej, powyginany w różnych kierunkach drut wykonany ze stopu niklu i chromu.

https://vimeo.com/162054658

Jak widać na powyższym filmie dokumentującym proces produkcji, mieszanka znajdująca się wokół rozgrzanego drutu ulega roztopieniu. Po ostygnięciu materiału otrzymywane są trwałe przedmioty o nietypowych kształtach. Pierwsza kolekcja obiektów powstałych w procesie nazwanym przez projektantów hot wire extensions składa się z dwunastu stołków. W ten sam sposób można wykonać np. lampy.

Studio ilio 12 Stools 4 credits Paul PlewsStudio ilio 12 Stools 9 credits Paul Plews

Three photos above by Paul Plews
Trzy fotografie powyżej zostały wykonane przez Paula Plewsa.

Studio ilio OSSO light 4Studio ilio OSSO light 3Studio ilio

Warto dodać, że piasek jest tu potrzebny nie tylko jako wypełniacz – przede wszystkim przewodzi on ciepło emitowane przez drut. Bez użycia piasku rozpuszczeniu uległby jedynie nylonowy proszek mający bezpośredni kontakt z metalem.

Studio ilio Seongil Choi credits TrendNomad
Seongil Choi, połowa duetu projektowego Studio Ilio. Fot.: TrendNomad.com

Założone w 2015 r. Studio Ilio działa w dwóch miastach: Londynie i Berlinie. Jego założyciele – Seongil Choi i Fabio Hendry – poznali się na studiach w Royal College of Art.

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Opylanie pyłu

Jeden z największych działów przemysłu w miejscowości Quyang, nazywanej również Miastem Rzeźby, znajdującej się w chińskiej prowincji Hebei, oparty jest na wydobywaniu kamieni. Niestety, kopalnie są również źródłem ogromnej ilości pyłu – pod względem zanieczyszczenia powietrza Quyang jest na drugim miejscu wśród chińskich miast.

Mi Zhang Mining Dust Quyang 2Mi Zhang Mining Dust Quyang

Pył z kopalni roznosi się na pobliskie miasta i wsie, negatywnie i długotrwale wpływając na stan zdrowia mieszkających w nich osób. Co gorsza, większość ludzi z tych terenów osiąga niskie dochody i albo ma dostęp jedynie do podstawowej opieki zdrowotnej, albo nawet nie ma jej wcale.

https://www.youtube.com/watch?v=FMR3SZHF9Wc

Projekt autorstwa Mi Zhang zakłada zatrzymywanie pyłu pochodzącego z kopalni i wykorzystywanie go do produkcji przedmiotów codziennego użytku. Mieszając pył z żywicą sosny i naturalnymi pigmentami lokalnego pochodzenia, otrzymuje się wytrzymały materiał. Okoliczni wytwórcy i społeczność zyskaliby w ten sposób nie tylko materiał do pracy i sprzedaży, lecz także – albo przede wszystkim – czystsze powietrze.

Mi Zhang Mining DustMi Zhang Mining Dust from aboveMi Zhang Mining Dust zoom

„Mining Dust” był jednym z projektów pokazanych na wystawie prac studentów dwuletniego kierunku studiów magisterskich MATERIAL FUTURES prowadzonego na londyńskiej uczelni Central Saint Martins.

Designer Mi Zhang and obcjects from Mining Dust colection. Photo by TrendNomad.com
Mi Zhang i jej praca Mining Dust. Fot.: TrendNomad.com

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Zdrowa joga

Chen Ju Wej (ViiCHEN), założycielka studia ViiCHENDESIGN, pokazała stołek i akcesoria wykonane z resztek materiału, z którego powstają maty do jogi. I to nie byle jakie maty, bo te niezawierające polichlorku winylu, wytwarzane ze specjalnej odmiany nietoksycznego materiału kompozytowego TPE opracowanego przez tajwańską firmę Microcell.

ViiCHENDESIGN stool zoom credits TrendNomad

Choć w pierwszej chwili trudno w to uwierzyć, nogi, łączniki i siedzisko, wyglądające na wykonane z naturalnego drewna, powstały z tego samego tworzywa TPE co wspomniane maty do jogi. Twardych części mebla nie wykonuje się co prawda z resztek mat, lecz z kompozytu sprzedawanego pod nazwą CELLwood, charakteryzującego się znacznie wyższą gęstością i trwałością, ale z chemicznego punktu widzenia jest to ten sam TPE.

ViiCHENDESIGN stool credits TrendNomadViiCHENDESIGN material credits TrendNomadViiCHENDESIGN wall credits TrendNomadViiCHENDESIGN accessories credits TrendNomad

ViiCHENDESIGN Vii Chen credits TrendNomad
Fot.: TrendNomad.com

Dzięki temu, że wszystkie elementy mebli z serii N Collection są wykonane wyłącznie z materiału TPE, można je w całości przetwarzać, bez potrzeby czasochłonnego rozdzielania ich na części.

Znalezione na SaloneSatellite.

 

Mozaika z cedru

Małe fragmenty drewna pozostające po pocięciu drzewa na deski, mimo że pochodzą one z tego samego źródła, są niewiele warte na rynku. Projektanci ze studia Kairi Eguchi Design działającego w Osace postawili sobie za cel stworzenie z takich skrawków czegoś nadzwyczajnego – nawet jeszcze piękniejszego i bardziej cennego od przedmiotów wykonanych z pełnowartościowego drewna.

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection materialKairi Eguchi Wood Mosais Collection lamp side

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection lamp center

Udało się osiągnąć cel: blaty stołów, siedziska taboretów i abażury lamp z serii Wood Mosaic Collection wykonano z mozaiki złożonej z odpadów powstałych przy obróbce japońskiego cedru.

Kairi Eguchi Wood Mosais Collection lampKairi Eguchi Wood Mosais Collection

Ostatnia forografia: TrendNomad.com /Last photography by TrendNomad.com
Fot. (ostatnie zdjęcie): TrendNomad.com

Znalezione na SaloneSatellite.

 

Bzyczenie i tłuczenie

Marlène Huissoud, londyńska projektantka pochodząca z francuskiej rodziny pszczelarzy, interesuje się wykorzystywaniem w dizajnie tego, co produkują owady. W swoim najnowszym projekcie pt. „Of Insects & Men”, będącym kontynuacją pracy „From Insects”, Marlène połączyła kit pszczeli ze szkłem odpadowym.

Marlene Huissoud Of Insects & Men credits Studio ImmattersMarlene Huissoud Of Insects & Men credits Studio Immatters 2

Three photos above by Studio Immatters
Fot. (trzy zdjęcia powyżej): Studio Immatters

Projektantka zebrała szklane odpady z kilku londyńskich firm. Po pokryciu ich i połączeniu ze sobą pszczelim kitem, zbudowała z nich rzeźby przypominające – jak je sama określa – przybyszy z kosmosu.

https://vimeo.com/162969187

Projekt „Of Insects & Men” pokazuje, że to, co jest uznawane za odpady – zarówno naturalne, jak i przemysłowe – może się uzupełniać i przydać do wykonania pełnowartościowych przedmiotów. Jednocześnie projektantka kwestionuje to, co się nam wydaje naturalne, a co sztuczne, a także podważa naszą wiedzę o materiałach oraz świadomie zaburza wizualną i dotykową percepcję.

Marlene Huissoud Of Insects & Men credits TrendNomad
Marlène Huissoud i jej projekty pt. Of Insects & Men. Fot.: TrendNomad.com

Znalezione na Ventura Lambrate.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące wyżej zaprezentowanych prac, możesz je przesłać bezpośrednio do ich autorów:
– N Collection proj. ViiCHENDESIGN: viichendesign@gmail.com,
– Wood Mosaic Collection proj. Kairi Eguchi Designenya@kairi-eguchi.com,
– Hot Wire Extensions proj. Studio Ilioinfo@studio-ilio.com,
– „Mining Dust” proj. Mi Zhang: mizhang.fiber@gmail.com,
– „Of Insects & Men” proj. Marlène Huissoudinfo@marlene-huissoud.com.

Spodobała Ci się moja relacja z Mediolanu? Może chcesz postawić mi za nią kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły

Czarna owca

„Dizajnerzy nie tylko projektują przedmioty pakowane do pudełek. Projektanci tworzą miejsca pracy. Projektują auta, a w fabrykach samochodów powstają społeczności”.

Prawdopodobieństwo, że takie zawody, jak: sprzedawca, kierowca taksówki, zegarmistrz czy operator tokarki, w niezbyt odległej przyszłości znikną z rynku pracy, jest bardzo wysokie – wynosi od 84 do 99 proc. Listę zarówno tych profesji, które przejdą do historii – m.in. związanych z produkcją mebli – jak i tych bezpiecznych (m.in.: psycholog, dentysta, projektant form przemysłowych) można znaleźć w raporcie pt. „The Future of Employment”, a także w formie interaktywnego wykresu opracowanego przez redakcję serwisu Quartz.com.

Nic ani nikt nie powstrzyma postępującej automatyzacji i robotyzacji wielu miejsc pracy, ale równolegle do tego trendu będzie się pojawiało coraz więcej przeciwstawnych, oddolnych inicjatyw o lokalnym charakterze. Na przykład takich jak mikrofirma Solidwool, założona w Buckfastleigh, niewielkiej miejscowości położonej na skraju Parku Narodowego Dartmoor na południowym zachodzie Wielkiej Brytanii. Kiedyś był to prężny ośrodek produkcji i przędzenia wełny. Teraz to senne miasteczko liczące 3,3 tys. mieszkańców.

Z kolei w północno-zachodniej części Anglii owce Herdwick uważane za jedne z najsilniejszych brytyjskich ras wędrują przez większość miesięcy w roku po wzgórzach Lake District. Zwierzęta są tak przywiązane do ziemi, na której żyją, że stawianie ogrodzeń nie ma tam najmniejszego sensu. Instynkt zatrzymuje owce na terenach, na których mieszkają od stuleci.

Solidwool wool

Wełna pochodząca od owiec rasy Herdwick jest ciemna, twarda i szorstka. W przeszłości była głównym źródłem utrzymania hodujących ich pasterzy. Jednak włókno służące kiedyś do produkcji dywanów teraz jest uważane za niemal bezwartościowy produkt uboczny hodowli owiec. Mimo swoich wyjątkowych właściwości obecnie jest jedną z najniżej wycenianych wełen w Wielkiej Brytanii – wełna z jednej owcy Herdwick jest warta zaledwie 40 pensów.

Solidwool Justin and Hannah Floyd

Jakiś czas temu Justin i Hannah Floydowie, małżeństwo mieszkające w Buckfastleigh, szukali dla siebie nowej pracy, w której mogliby wykorzystywać swoją wiedzę i doświadczenie z zakresu projektowania i marketingu. Pomyśleli, że jeśli udałoby się im zrealizować swój pomysł na to, do jakiego celu poza wytwarzaniem wyrobów włókienniczych można wykorzystać wełnę, to wartość naturalnego włókna mogłaby wzrosnąć, a przemysł wełniany mógłby się w ich miasteczku odrodzić. Poza zapewnieniem sobie źródła dochodu stworzyliby kilka dodatkowych miejsc pracy. Aby tak się stało, Justin i Hannah założyli małą firmę.

Solidwool Hembury Chair zoom

Projektanci wymieszali wełnę pochodzącą od owiec rasy Herdwick z żywicą. W ten sposób powstał ciemny kompozyt o nazwie Solidwool. Mieszanka jest porównywana przez twórców do włókna szklanego – różnica jest taka, że funkcję wzmacniającą pełni tutaj wełna. Z wytrzymałego tworzywa można budować m.in. meble. Kolor materiału nie jest jednolity, na powierzchni widać jaśniejsze kosmyki wełny.

Solidwool Hembury Collection
Meble z kolekcji Hembury. Forma krzesła jest parafrazą siedziska Plastic Side Chair, zaprojektowanego przez Eamesów w latach 50. XX w., oryginalnie wytwarzanego z włókna szklanego. Poza siedziskiem wykonanym z kompozytu pozostałe elementy krzesła powstają z jesionu i stali powlekanej proszkowo.

Poza samą wełną ważne jest też pochodzenie wykorzystywanej żywicy. Żywice przemysłowe są produkowane w 100 proc. z substancji chemicznych uzyskanych z ropy naftowej lub gazu ziemnego. Podczas ich wytwarzania emitowane są duże ilości gazów cieplarnianych, a w trakcie użytkowania żywice mogą być toksyczne. Obecnie do produkcji kompozytu Solidwool wykorzystywane są żywice, które w około 30 proc. składają się z naturalnych składników pochodzących z odpadów wytwarzanych m.in. podczas produkcji pulpy drzewnej i biopaliw. W porównaniu do procesu produkcji zwykłych żywic w tym przypadku emisja gazów cieplarnianych jest niższa o 50 proc. Twórcy marki zapewniają, że naturalne surowce przeznaczane do produkcji żywic wykorzystywanych przez Solidwool nie pochodzą ze źródeł, które wypierają z pól produkty rolne uprawiane do celów spożywczych.

Solidwool x Blok Knives
Z kompozytu zawierającego wełnę można wykonywać nie tylko meble. Dzięki współpracy z innymi markami w Solidwool powstają rękojeści noży i oprawki okularów.

W przyszłości projektanci z Solidwool chcą oferować przedmioty wykonane wyłącznie z materiałów, które w 100 proc. są pochodzenia naturalnego. Mimo że w pełni przyjazne środowisku biożywice są dostępne już teraz, to ich właściwości nie pozwalają na wytwarzanie z nich wytrzymałych mebli. Justin i Hannah Floydowie wierzą, że za jakiś czas się to zmieni.

Solidwool Designersblock Milan 2015
Meble Solidwool zaprezentowano na wystawie Designersblock w Mediolanie. Fot.: Trend Nomad

Krzesło i stolik Hembury były prezentowane na wystawie Designersblock zorganizowanej w ramach mediolańskiego tygodnia dizajnu (14–19 kwietnia 2015 r.) przy via Tortona. Tam też poznałem Justina Floyda, współzałożyciela Solidwool. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące działalności tej firmy, możesz wysłać mejla na adres: justin@solidwool.com.

www.solidwool.com

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły

Słodkich snów

W trosce o stan twojego zdrowia radzę, abyś nie czytał tego tekstu po godz. 22.00. No, chyba że masz w zanadrzu słodycze domowej roboty.

„90 proc. Amerykanów korzysta z różnego rodzaju urządzeń elektronicznych co najmniej kilka razy w tygodniu przez godzinę przed pójściem spać”. Czy może mieć to związek z epidemią zaburzeń snu? Wyniki badań opublikowane w amerykańskim czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences” dowodzą tego, co podpowiada zdrowy rozsądek – wieczorne korzystanie z takich urządzeń emitujących światło, jak: smartfony, tablety i laptopy, „wydłuża czas potrzebny do zaśnięcia, zakłóca rytm dobowy, hamuje wydzielanie melatoniny [hormonu koordynującego pracę zegara biologicznego – red.], skraca i opóźnia występowanie faz snu REM oraz ogranicza zdolność koncentracji uwagi o poranku (…), co ma negatywny wpływ na wydajność i stan zdrowia”. Ściślej mówiąc, winowajcą jest niebieskie światło, typowe dla światła dziennego. Ze szczegółami wyników badań można się zapoznać tutaj.

Jeśli czytasz ten artykuł wieczorem, to już wiesz, że powinieneś wyłączyć swoje urządzenie i wrócić do lektury nad ranem. Ale jest na to jeszcze jeden sposób, i to niewymagający angażowania inżynierów ani wdrażania zaawansowanych i kosztownych technologii. Filtr zatrzymujący niebieskie światło można wykonać samodzielnie w domu. Jeśli uwielbiasz słodycze, to będziesz zachwycony.

https://vimeo.com/129532379

Aby zapewnić sobie dobry sen, możesz pobiec do kuchni i przygotować sobie… coś słodkiego. Dobra wiadomość jest taka, że chodzi o tabliczkę karmelu. Zła – że słodka masa niestety nie trafi na podniebienie, tylko w formie płaskiego filtra pokryje ekran. Tak przynajmniej radzą zrobić młode projektantki ćwiczące silną wolę: Federica Dellisanti i Tinka Jongerius.

Sugar Protection Filter Federica Dellisanti Tinka Jongerius Ventura Lambrate
Od lewej: Tinka Jongerius (ur. w 1993 r. w Belgii) i Federica Dellisanti (ur. w 1990 r. we Włoszech), studentki architektury i projektowania wystaw w Piet Zwart Institute w Rotterdamie.

Karmelowa płytka Sugar Protection Filter zatrzymuje emitowane przez ekrany urządzeń elektronicznych niebieskie światło. Cukier zwykle posądzany o katastrofalny wpływ na stan naszego organizmu i produkowany w nadmiarze w takich krajach jak Holandia tym razem wciela się w rolę strażnika zdrowia i dobrego samopoczucia.

Sugar Protection Filter zoom Ventura Lambrate

Masę powstałą z cukru zamknięto między dwiema transparentnymi płytkami wykonanymi z tworzywa sztucznego. Bez takiego zabezpieczenia karmel mógłby się szybko stać niezdrową kolacją. Różne odcienie pomarańczowego koloru wynikają z naturalnego procesu karmelizacji.

Sugar Protection Filter colors Ventura Lambrate

Filtr SPF oczywiście nie powstał z myślą o odniesieniu komercyjnego sukcesu na rynku. Jest to wyłącznie studencki projekt sygnalizujący rosnący problem zaburzeń snu wywołany wieczornym używaniem smartfonów czy laptopów. Rozwiązanie nie sprawdziłoby się w praktyce, bowiem nałożenie filtra na urządzenie mobilne uniemożliwiłoby korzystanie z dotykowego ekranu. Rację bytu miałyby co najwyżej płytka nakładana na ekran laptopa albo ochronne okulary z soczewkami wykonanymi z karmelu. Ostatni z wymienionych pomysłów powinien, moim zdaniem, zostać podchwycony i rozwinięty w porozumieniu z Tinką i Federicą przez jakąś agencję reklamową do przeprowadzenia nietypowej kampanii promocyjnej marki słodyczy.

Sugar Protection Filter Tinka Jongerius Ventura Lambrate credits Trend Nomad
Tinka Jongerius na wystawie „Next Habitat” w Mediolanie. Fot.: Trend Nomad

Filtr SPF był jednym z eksponatów prezentowanych na wystawie pt. „Next Habitat”, którą można było oglądać od 13 do 19 kwietnia br. w strefie Ventura Lambrate otwartej w ramach mediolańskiego tygodnia dizajnu. Tinka Jongerius, którą poznałem na tym wydarzeniu, chętnie odpowie na wszelkie pytania dotyczące karmelowego filtra: tinka.jongerius@gmail.com.

PS Jest jeszcze jeden sprawdzony sposób na uniknięcie problemów ze snem. Co wieczór, zamiast wpatrywać się w komputer czy smartfona, można poczytać papierową książkę. Ze wszystkich dostępnych nośników informacji ten najstarszy charakteryzuje się najmniejszą liczbą wad.

Next Habitat

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.

Polecane artykuły

Wychuchany cykor

O samoprowadzących się samochodach mówią niemal wszyscy. A czy ktoś słyszał o samopompującej się, tchórzliwej lampie? Przedmioty wyposażone w czujniki odbierające bodźce z otoczenia sprawiają wrażenie, że są nie tylko samodzielnymi, lecz także emocjonalnymi istotami.

https://vimeo.com/122008585

Po naciśnięciu włącznika lampa Moti natychmiast się nadyma. Zwiotczały abażur automatycznie napełnia się powietrzem i nabiera kształtów elipsoidy. Jeśli w pomieszczeniu panuje spokój, lampa zwiększy swoją objętość bez pośpiechu, ale w razie wykrycia niepokojących sygnałów szybko, niczym w reakcji obronnej, zaprezentuje się w pełnej okazałości. Jednak napięte mięśnie i rytmiczny oddech to tylko pozory pewności siebie – wystarczy klasnąć czy wykrzyknąć: „Bu!”, by lampa zadrżała z przerażenia.

Moti set Toer

Dostępne są trzy warianty lampy Moti: dwie podłogowe – wysoka i niska – oraz kinkiet. Dmuchany abażur został wykonany z polietylenu o dużej gęstości, a nogi – z bukowego drewna. Maksymalny pobór energii LED-owego źródła światła i elektroniki wynosi 15 W.

Cumulus Parasol Toer animation

Lampa Moti jest jednym z najnowszych projektów powstałych w studiu Toer. O rok starszy, choć równie samodzielny co lampa, jest dmuchany parasol ogrodowy Cumulus. Ilekroć słońce wyjrzy zza chmur, balon automatycznie się nadmuchuje. Przybranie pełnych kształtów nie trwa dłużej niż 20 sekund. Energia elektryczna zasilająca pompę jest generowana przez panel słoneczny znajdujący się na czubku parasola. Jak tylko słońce schowa się za chmurami, balon zacznie opadać. Cumulusa można również złożyć na żądanie, wystarczy nacisnąć guzik.

https://vimeo.com/90326439

Średnica parasola wynosi 2 m. Mimo że balon nie jest wzmocniony żadną metalową konstrukcją, może stać rozłożony nawet w wietrzny dzień. Jest to możliwe dzięki aerodynamicznym kształtom oraz wykonaniu powłoki z wytrzymałego nylonu.

Castor Bours Toer credits Trend Nomad
Castor Bours; fot.: Trend Nomad

Pod marką Toer (z hol.: wycieczka) powstałą w 2011 r. kryje się dwóch projektantów: Castor Bours i Wouter Widdershoven. Ich studio mieści się w centrum Eindhoven w Holandii. Castor ukończył Design Academy Eindhoven i posiada wiedzę i umiejętności z pogranicza sztuki i dizajnu, a Wouter jest absolwentem politechniki TU/e i specjalizuje się w projektowaniu interakcji i komunikacji.

https://vimeo.com/125910330

Lampy Moti i parasol Cumulus były częścią wystawy „Moving design” zorganizowanej przez studio Toer w ramach mediolańskiego tygodnia dizajnu w strefie Ventura Lambrate (14–19 kwietnia 2015 r.). W razie pytań dotyczących przedstawionych projektów można się skontaktować z Castorem Boursem, którego miałem przyjemność poznać w Mediolanie: castor@studiotoer.com.

Studiotoer.com

Spodobał Ci się artykuł? Postaw mi za niego kawę. Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami.