Trend z Mediolanu: gospodarka okrężna

Co roku po tygodniu dizajnu w Mediolanie zostaje to samo: setki wspomnień, tysiące publikacji w mediach, kontrakty warte miliony euro i… tony powystawowych śmieci. W tym roku, po zobaczeniu wystawy pt. „Really: designing materials for circularity”, z Włoch można było jednak wyjechać z nadzieją, że lata 20. XXI w. będą dekadą rozkwitu biznesów opartych na założeniach gospodarki okrężnej, w której nie ma miejsca na wytwarzanie niekończącej się ilości odpadów.

O zasadach działania ekonomii cyrkularnej na przykładzie produkcji płyt meblowych i paneli akustycznych z tekstyliów pochodzących z recyklingu podczas mediolańskiego tygodnia dizajnu rozmawiałem z Wickie Meier Engström, dyrektorką duńskiej firmy Really.

TrendNomad.com: Temat gospodarki okrężnej jest coraz częściej poruszany na wystawach dizajnu i architektury, a także w mediach. Czy poza rosnącym zainteresowaniem kuratorów i dziennikarzy w kolejnej dekadzie możemy się spodziewać również rozwoju biznesów opartych na jej założeniach?
Wickie Meier Engström: Będziemy coraz częściej słyszeli o gospodarce okrężnej właśnie dlatego, że na jej zasadach swoje modele biznesowe będzie opierało coraz więcej firm. Jednym z czynników rozwoju tego trendu jest niedobór zasobów. Niektóre materiały przestaną być dostępne lub ich ceny znacząco wzrosną. Gospodarka okrężna [w języku polskim nazywana również ekonomią cyrkularną – red.] dotyczy jednak nie tylko zmiany źródła pochodzenia materiałów, lecz także nawiązania i utrzymania silnych relacji z klientami.

Wielkie firmy, takie jak H&M czy IKEA, są świadome tego, że ich obecne modele biznesowe nie są ani zrównoważone, ani najlepsze z możliwych. Oraz że wkrótce będą musiały zmienić strategie swojej działalności. Wiedzą też to, że w zanadrzu mają surowce wtórne, ale  wyrzucają je na śmietnik. Łatwo powiedzieć, że trzeba zacząć je wykorzystywać, ale w praktyce cyrkularność nie jest taka prosta i ma wiele obliczy. Zanim gospodarka okrężna wejdzie do głównego nurtu, upłynie dużo czasu – jedna dekada nie wystarczy.

https://vimeo.com/209578409

Firma Adidas już dzisiaj przechwala się limitowaną kolekcją „ekologicznych” butów wykonanych z plastiku wyłowionego z oceanu. Może głównym celem jest tu jednak dobry PR, a nie troska o środowisko?
Trampki wykonane z plastiku wyciągniętego z oceanu? Oczywiście, że to część kampanii marketingowej! W innym przypadku ten temat nie przewinąłby się przez tak dużą liczbę mediów. Myślę jednak, że dobrze się dzieje, ponieważ marki takie jak Adidas przygotowują klientów na to, co i tak nadchodzi. Pomału, krok po kroku, „buty z oceanu” zmieniają stosunek ludzi do śmieci.

Wewnątrz firm, za kulisami, dzieje się dużo dobrych rzeczy, o których klienci nie mają bladego pojęcia. Paradoksalnie firmy nie mówią o nich zbyt wiele. Gdyby je ujawniły, pokazałyby również to, że produkcja większości oferowanych przez nie dzisiaj rzeczy wiąże się z niszczeniem środowiska. Firmy pracują nad tym, by się poprawić, ale robią to po cichu.

Firmy ograniczają produkcję odpadów i konsumpcję energii elektrycznej. Mówią, że dzięki temu są „zielone”, ale w rzeczywistości chodzi tu o oszczędzanie pieniędzy. Ale to jest OK.

Czy meble i ubrania, które możemy kupić dzisiaj w sklepach, nadają się do recyklingu?
Wiele mebli i odzieży wykonuje się ze zbyt złożonych mieszanek materiałów, by można je było ponownie przetworzyć. Nie można ich rozdzielić ani zrecyklingować. Projektanci i producenci łączą substancje bez zastanowienia się, co można ze sobą mieszać. Problem ten występuje zwłaszcza w produktach przeznaczonych do użytku na zewnątrz. Przykładowo, materiał Gore-Tex zawiera koszmarne chemikalia i nie można go przetwarzać. Trzeba go traktować jako wysokotoksyczną substancję wymagającą stosowania wszelkich środków ostrożności.

Dobry materiał to taki, który można przetworzyć bez większego wysiłku. Nie musi z niego powstać ten sam rodzaj produktu co za pierwszym razem. Można z niego wytworzyć wypełnienie, izolację etc. Trzeba jednak pamiętać o tym, że przetwarzanie odpadów nie jest tanie.

Waszym pomysłem jest wytwarzanie płyt meblowych ze zużytych tekstyliów.
Tak, zgadza się. Naszym głównym produktem jest płyta meblowa o wymiarach 3 na 1,1 m. Płyty o nazwie Solid Textile Board wykonujemy z tkanin z odzysku. Produkujemy płyty meblowe, ale samych ławek czy regałów już nie wytwarzamy. To już zadanie należące do firm meblowych, które od nas te płyty kupią.

Na wystawę w Mediolanie zrobiliśmy wyjątek – pokazujemy tu meble zaprojektowane przez Maxa Lamba. Prezentujemy je tutaj, by zachęcić innych projektantów i firmy meblowe do korzystania z płyt marki Really. Pokazujemy zarówno ich unikatowe cechy, jak i podkreślamy właściwości wspólne ze standardowymi płytami meblowymi.

https://vimeo.com/210801101

Z jakiego źródła pozyskujecie zużyte tkaniny?
W bawełnę i wełnę zaopatrujemy się w duńskich pralniach przemysłowych obsługujących szpitale, hotele, restauracje, żłobki itd. Innymi słowy, ręcznik, którego używasz podczas pobytu w hotelu w Danii, być może któregoś dnia stanie się meblem.

Ilość tekstylnych śmieci powstających w ciągu roku jest ogromna. Oczywiście, nikt nie chce kupować starych ręczników czy pościeli. Trafiają do pieca lub na wysypiska. My wolimy dać im drugie życie i nadać im wartość.

Recykling zwykle wiąże się ze zużyciem dużych ilości wody, energii i chemikaliów, co nie jest tak „zielone”, jak się powszechnie uważa.
Gdy chcesz ze starej tkaniny wyprodukować nową tkaninę, to rzeczywiście musisz zużyć do tego celu sporo wody i chemii. My działamy inaczej.

W Really niczego nie farbujemy. Kolor płyt meblowych zależy od koloru przetwarzanych tkanin. Włókna używane do produkcji zewnętrznych warstw płyt meblowych są starannie segregowane pod względem kolorów. Z kolei wewnętrzne warstwy płyt są zbudowane z włókien o różnych barwach.

Wierz mi lub nie, ale w produkcji nie używamy wody. Oczywiście, nie licząc pary wodnej napędzającej maszynę sprasowującą materiały. Tam woda krąży jednak w obiegu zamkniętym, nie ma bezpośredniego kontaktu między parą a włóknami.

Po trzecie, tkaniny nie są zbyt trudne do zmielenia. W krótkim czasie można zemleć spore ich ilości. To nie jest zbyt energochłonne. Poza tym cała produkcja odbywa się w Danii, gdzie mniej więcej połowa energii elektrycznej pochodzi ze źródeł odnawialnych.

„Wyprodukowane w Danii”. Brzmi kosztownie.
Rzeczywiście, płyta Solid Textile Board nie należy do najtańszych płyt meblowych. W Really i firmie Kvadrat – właśnie do tego znanego na całym świecie producenta tkanin należy część firmy Really – współpracujemy z producentami mebli wysokiej jakości, które kupuje się na lata. A duńska wysoka jakość nie jest tania.

Nie przeniesiemy swojej produkcji do Azji. Nie chcemy produkować materiałów dla reszty świata. Wolimy, by reszta świata produkowała je dla siebie.

Z drugiej strony, chciałabym, aby firmy Really i Kvadrat nawiązały współpracę z IKEA i H&M. Może z tkanin uzyskanych od H&M moglibyśmy wykonać dla IKEA drzwiczki szafek kuchennych? Byłoby świetnie!

Domyślam się, że płyty meblowe Really nadają się do kolejnego przetworzenia.
Tak, ale trzeba pamiętać o tym, że każde przetworzenie pogarsza jakość włókien. W cyrkularności cykl życia materiału przebiega kaskadowo. Na każdym kolejnym etapie włókno może przyjmować inną formę. Ze zmielonych płyt meblowych nie wykonujemy kolejnych płyt. Robimy z nich panele akustyczne. Ten produkt nosi nazwę Acoustic Textile Felt.

Ogólnie mówiąc, w firmie opartej na zasadach gospodarki okrężnej dany materiał – w zależności od tego, na którym etapie cyklu życia się on znajduje – powinien mieć inne, określone zastosowanie. To wcale nie oznacza, że każde kolejne wcielenie produktu musi być tańsze od poprzedniego. Przykładowo, panele akustyczne mają wysoką wartość na rynku, ponieważ znacznie poprawiają komfort życia ludzi.

Czy materiał sam w sobie trzyma wartość?
Nie, tkaniny nie trzymają wartości. Przykładowo, bawełna z odzysku jest niemal bezwartościowa. Wartość nie wynika z samych włókien, tylko wytworzonego z nich produktu.

Wyobraźmy sobie, że mam mebel wykonany z płyty marki Really. Po dziesięciu latach chcę go wymienić na nowy. Z kim powinienem się skontaktować, by go odebrał do przetworzenia? Z punktem sprzedaży mebli? Producentem? Z kimś z firmy Really?
Jeśli mebel nie jest zniszczony, to najpierw powinieneś go komuś sprzedać. Recykling materiału powinien się odbywać na samym końcu. Wtedy będzie czas na uruchomienie logistyki odwróconej.

Dzisiaj firmy znakomicie sobie radzą z wypychaniem produktów na rynek. Producent materiałów sprzedaje je producentom mebli, ci z kolei wstawiają swój towar do sklepu, a sklep sprzedaje meble klientom końcowym. Łańcuch dostaw jest tu wszystkim dobrze znany.

Pytanie brzmi: dlaczego przedmioty nie wędrują równie sprawnie w drugą stronę? Przecież producentom mebli i sprzedawcom powinno zależeć na budowie i utrzymaniu silnych relacji z klientami. Na zachęceniu ich do ponawiania zamówień, by nie poszli do innej marki czy sklepu. Gospodarka cyrkularna pomaga w budowaniu lojalności klientów.

A może, zamiast kupować meble, ludzie chcieliby je brać w leasing? Albo subskrybować za miesięczną opłatą? Takie modele biznesowe widać już w branżach IT, oświetleniowej czy nawet w modzie. Ale – oczywiście – nie ma jednego rozwiązania doskonałego dla wszystkich.

Firma Really powstała kilka lat temu. Dlaczego do tej pory nikt o niej nie słyszał?
Dyrektor firmy, czyli ja, lubi, gdy za słowami idą czyny. Zbyt wiele w życiu słyszałam o niezrealizowanych rzeczach, które powinny być zrobione dla świata. Że coś koniecznie trzeba zrobić, ale potem nikt się tym nie zajmuje. Ja nie mówię zbyt wiele, póki nie zacznę działać.

Jest wielka różnica pomiędzy wpadnięciem na pomysł a prowadzeniem związanego z nim biznesu. Really już urzeczywistniła ideę i zgromadziła wokół siebie partnerów biznesowych i klientów. Jestem szczęśliwa i podekscytowana tym, że w Mediolanie nareszcie wychodzę z cienia. Firma Really jest gotowa. Mogę robić biznes, rozmawiać z przedstawicielami firm, projektantami i mediami.

Niestety, nie mogę uczynić, że Twoja firma stanie się sławna. Mój blog jest maleńki. Wybacz. 
Nic nie szkodzi, nie chcemy być sławni. Chcemy dobrze robić to, na czym się znamy, i zachęcać ludzi do wybierania materiałów powstających zgodnie z zasadami gospodarki okrężnej.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące działalności firmy Really lub zasad funkcjonowania gospodarki okrężnej, możesz je wysłać mejlem bezpośrednio do Wickie Meier Engström na adres wickie@reallycph.com.

Zdjęcie główne: Angela Moore. Pozostałe zdjęcia wykonałem samodzielnie na wystawie „Really: designing materials for circularity”, którą można było oglądać w Mediolanie od 4 do 9 kwietnia 2017 r. Ponad 120 zdjęć pochodzących z innych wydarzeń zorganizowanych w ramach Milan Design Week 2017 można obejrzeć na moim koncie na Instagramie.

www.reallycph.com

Doceniasz pracę, którą włożyłem w wyjazd na Milan Design Week oraz w przygotowanie wywiadu wideo, tekstu i zdjęć? Może chcesz postawić mi za ten materiał symboliczną kawę? Gdziekolwiek jesteś, możesz mi przekazać dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej.

Wszystkie zebrane darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami na tematy, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły