Złoty wiek (dyskretnej technologii)

Społeczeństwa krajów nordyckich, i wielu innych, starzeją się. Coraz więcej starszych osób, które będą chciały mieszkać same i czuć się bezpiecznie, będzie instalowało w swoich domach – lub zrobią to ich rodziny – różne systemy monitoringu. Zespół islandzkiej firmy e21 wierzy, że technologia nie musi oznaczać podglądania, i opracowuje alternatywę dla szpiegujących kamer i urządzeń wearables.

Obecnie 25 proc. dorosłych osób mieszkających w krajach nordyckich to ludzie starsi. W 2030 r. odsetek ten ma wzrosnąć do 40 proc., a w 2050 r. – aż do 45 proc. Mimo to zatrudnienie w służbie zdrowia, w tym na stanowiskach pielęgniarskich, nie rośnie. Kraje północnej Europy już teraz muszą się zacząć przygotowywać na nadchodzącą zmianę demograficzną i szukać nowych rozwiązań, które poprawią jakość życia wielu ludziom w podeszłym wieku.

Autorzy pomysłów powstałych z myślą o starszych i niepełnosprawnych członkach społeczeństwa wzięli niedawno udział w konkursie Nordic Independent Living Challenge zorganizowanym przez instytucję Nordic Innovation we współpracy z władzami stolic pięciu nordyckich krajów.

Jednym z 25 półfinalistów konkursu była islandzka firma e21, która opracowuje systemem dyskretnego monitorowania mieszkań. Proponowane przez nią rozwiązanie jest oparte na czujnikach i oprogramowaniu wysyłających powiadomienia o odnotowaniu nietypowych zdarzeń w domu osoby starszej do jej rodziny czy wskazanych opiekunów. Mimo że islandzka firma nie dostała się do ścisłego finału konkursu, to już rozpoczęła współpracę z takimi gigantami, jak: Falck, Philips i Vodafone.

Monitoring bez szpiegowania

Bez konieczności instalacji kamer czy czujników ruchu, wywołujących u wielu osób dyskomfort i wrażenie bycia podglądanym, działający w tle system o nazwie Butler (z ang. kamerdyner) dyskretnie sprawdza, czy w mieszkaniu zamieszkanym przez jedną osobę odbywają się codziennie wykonywane czynności, takie jak włączanie czajnika, ekspresu do kawy, telewizora i radia czy korzystanie z toalety i umywalki. System działa na podstawie odnotowywania i porównywania dziennych cykli zużycia energii elektrycznej i wody.

W razie wystąpienia wyraźnych odstępstw od normy – np. znacznie dłuższego niż zwykle przepływu wody pod prysznicem czy braku wystąpienia jakiejkolwiek aktywności w domu przez długi czas – system wysyła powiadomienie do członka rodziny danej osoby lub innego wskazanego opiekuna o nietypowej sytuacji, z prośbą o jak najszybsze skontaktowanie się z pacjentem lub odwiedzenie go.

Dzięki systemowi e21 Butler starsze osoby mieszkające samotnie mogą się czuć bezpieczniej. Ich rodziny również są spokojniejsze, ponieważ wiedzą, że otrzymają powiadomienie, gdy niezbędne będzie udzielenie pomocy. 

W połowie marca br. odwiedziłem siedzibę firmy e21 znajdującą się w Rejkiawiku i przeprowadziłem wywiad z Halldorem Axelssonem, dyrektorem ds. technologii. Poniżej znajduje się zapis naszej rozmowy.

 

TrendNomad.com: Na targach elektroniki konsumenckiej pojawia się coraz więcej systemów domowego monitoringu, składających się m.in. z kamer internetowych, czujników ruchu i urządzeń noszonych na ciele. Rozwiązanie proponowane przez firmę e21 jest inne.
Halldor Axelsson: Niektórzy ludzie nie czują się dobrze, gdy widzą wokół siebie kamery i różnego rodzaju sensory. Urządzenia wearables łatwiej zaakceptować, ale te działają tylko wtedy, gdy rzeczywiście są noszone na ciele. Słyszałem o starszym mężczyźnie, który zdjął smart opaskę przed wejściem pod prysznic. W kabinie dostał ataku serca. Nieaktywne urządzenie nie wykryło tego zdarzenia i nie wezwało pomocy. Potrzebny jest system, który zawsze działa w tle.

Czy jest Pan przeciwny używaniu urządzeń wearables przez osoby starsze?
Nie, nie jestem im przeciwny, ale moim zdaniem guziki alarmowe, kamery internetowe, elektryczne dozowniki leków czy urządzenia GPS powinny być tylko dodatkami rozszerzającymi możliwości podstawowego systemu, na którym zawsze można polegać.

Guziki alarmowe oferowane przez prywatne firmy teoretycznie umożliwiają szybkie wezwanie pomocy. W praktyce osoby starsze nie chcą jednak ich naciskać, ponieważ nie wiedzą, kto przyjdzie z pomocą oraz ile taka usługa będzie kosztowała.

Na podstawie jakich danych działa system Butler?
Gdy ktoś spędza dużo czasu w domu, dość regularnie używa sprzętów elektrycznych oraz odkręca i zakręca wodę. Zbudowanie modelu matematycznego codziennych zachowań takiej osoby nie jest trudne. Wystarczy monitorować zużycie wody i energii elektrycznej, aby mieć pewność, że nic niepokojącego się nie dzieje. Jeśli dojdzie do omdlenia domownika czy będzie on miał zawał, urządzenia czy woda albo nie będą włączane, albo pozostaną włączone przez nadzwyczajnie długi czas. W takiej sytuacji system wyśle wiadomość do członków rodziny lub innych wskazanych opiekunów i zasugeruje skontaktowanie się z osobą objętą naszym monitoringiem.

A jeśli istnieje inne wytłumaczenie dłuższej niż zwykle pracy, dajmy na to, piekarnika? Na przykład przygotowania do świąt?
Analiza danych przeprowadzana na serwerze działającym w chmurze bierze pod uwagę takie okoliczności jak święta czy zbliżające się urodziny. System nie będzie nikogo niepokoił, jeśli znajdzie inne wytłumaczenie wystąpienia odstępstw w dobowym rytmie.

Po jakim czasie od pierwszego włączenia system potrafi rozpoznać odchylenia od normy?
Po niecałym tygodniu. Oczywiście, im dłużej system działa i im więcej danych przetworzy, tym wzór zachowań danej osoby staje się dokładniejszy.

e21 Butler credits TrendNomad
Serce domowego systemu Butler łączy się z centrum przetwarzania danych w chmurze bezprzewodowo, korzystając z zasięgu sieci komórkowej Vodafone. Klienci otrzymają powiadomienia o niepokojących sytuacjach nawet w przypadku wystąpienia przerwy w dostawie prądu. Fot.: TrendNomad.com

Ile czujników trzeba zainstalować w domu, aby system działał prawidłowo?
Dwa. Jeden w głównej skrzynce elektrycznej, a drugi na rurze, przez którą przepływa woda. Pierwszy z wymienionych sensorów monitoruje zużycie prądu. Każdy rodzaj urządzenia podłączonego do gniazdka po włączeniu pobiera energię według określonego wzoru. System rozpoznaje, czy bieżące zużycie energii pochodzi z, na przykład, pracującej pralki, zmywarki, czajnika czy telewizora.

Drugi czujnik monitoruje przepływ wody. Instalacja sensora nie wymaga cięcia ani nawet odkręcania rury. Niewielkie urządzenie przyczepia się na magnes. Czujnik wykrywa przepływ wody wewnątrz rury na podstawie rejestrowanego dźwięku. Poziom szumu wydobywającego się z wnętrza rury pozwala określić, ile wody jest zużywane w danym momencie. Sensor działa bezprzewodowo, bateria wystarcza na dwa lata pracy.

Na podstawie danych wygenerowanych przez oba czujniki system buduje model dziennej aktywności osoby, która mieszka sama.

Na rynek wchodzi coraz więcej domowych urządzeń, takich jak czajniki, ekspresy do kawy i lodówki, podłączonych do internetu. Czy każde z nich mógłoby służyć do upewniania się na odległość, czy dzień starszej osoby korzystającej z takiego urządzenia przebiega bez zakłóceń?
Każde urządzenie podłączone do internetu teoretycznie mogłoby służyć do tego celu, ale zamiast umieszczać sensory w każdym sprzęcie z osobna, znacznie rozsądniejsze jest zbiorcze monitorowanie zużycia prądu i wody w domu. Ponadto, nasz system może zasugerować rodzinie osoby objętej monitoringiem potrzebę umówienia dla niej wizyty u lekarza, jeśli np. odnotuje częste korzystanie z toalety przez kilka nocy z rzędu.

Dobry monitoring nie oznacza zbierania danych o wszystkim, co tylko możliwe. System powinien być bardzo prosty i niezauważalnie działać w tle.

Jakie są plany związane z systemem Butler na bliższą i bardziej odległą przyszłość?
Rozpoczęliśmy przeprowadzanie testów systemu w prywatnych domach. Za trzy miesiące lub sześć miesięcy będziemy wiedzieli, jak Butler się sprawdza. W kwietniu nasz zespół powiększy się do pięciu osób pracujących nad systemem na pełen etat. W ciągu roku chcemy skomercjalizować nasz projekt. Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy dla klientów będzie to jednorazowy zakup, czy oparty na abonamencie. Pewne jest to, że chcemy, by cenowo było to przystępne rozwiązanie, dostępne dla każdego.

Prawdopodobnie produkt trafi na rynek pod marką Heartbeat of the Home. Na początku będzie sprzedawany w krajach skandynawskich. Bardzo interesującym rynkiem są dla nas Chiny. Tam obowiązuje zasada opieki młodych osób nad starszymi członkami rodziny. Na początku zakładaliśmy, że celujemy w klientów indywidualnych, ale niewykluczone, że nasz projekt zostanie również wsparty przez sektor publiczny.

 

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące systemu e21 Butler, możesz je przesłać bezpośrednio do Halldora Axelssona na adres hax@e21butler.com.

Zdjęcie główne: kadr z nagrania „The e-butler”.

www.e21butler.com

Spodobał Ci się wywiad? Może chcesz postawić mi za niego kawę? Możesz przekazać mi dowolną kwotę ze swojego konta PayPal lub karty kredytowej. Wszystkie darowizny przeznaczam na finansowanie wyjazdów na targi, festiwale i konferencje o dizajnie i nowych technologiach – to na nich odkrywam tematy opisywane na blogu. Aby dokonać bezpiecznej transakcji, wystarczy kliknąć znajdujący się niżej przycisk. Dziękuję za wsparcie, odwdzięczę się kolejnymi materiałami, których nie znajdziesz w innych mediach.

Polecane artykuły